Pomnik codzienności: Jak dom towarowy ukształtował społeczność

2 listopada 2025 Historia

Dom Towarowy Friedenshütte

Rewolucja przemysłowa stworzyła na Górnym Śląsku bazę konsumentów o dużej sile nabywczej. Detaliści zareagowali odpowiednio. Doskonałym przykładem jest dom towarowy w Nowym Bytomiu (Friedenshütte), dzielnicy Rudy Śląskiej. Położony między hutą a osiedlem robotniczym, w momencie otwarcia był najnowocześniejszym domem towarowym na wschód od Wrocławia.

Typowe osiedle

Na północy Rudy Śląskiej, obok huty w Nowym Bytomiu, założonej w 1840 roku, znajduje się jedno z typowych dla regionu osiedli robotniczych. Powstało ono etapami w latach 1880–1913 jako „Osiedle Dobrej Nadziei” dla pracowników sąsiedniej huty żelaza. Mieszkali tu nie tylko zwykli hutnicy, lecz także kierownicy techniczni. W praktyce oznaczało to, że hierarchia rozciągała się z miejsca pracy na życie prywatne. Technicy fabryczni nie tylko mieszkali w lepszych i większych mieszkaniach, lecz także kontrolowali życie prywatne swoich pracowników.

„Nic dziwnego, że dom towarowy stał się centrum życia towarzyskiego na osiedlu”.

Oprócz budynków mieszkalnych, osiedle posiadało również inne obiekty, takie jak piekarnia. Właściciele huty kierowali się przede wszystkim własnym interesem, ponieważ usługi te dawały możliwość zarobkowania. Pomimo prawnych zobowiązań, właściciele latami zwlekali z założeniem szkoły. Z kolei kościół dla mieszkańców został ostatecznie wybudowany w pobliżu osiedla w latach 1911–1912.

Dom towarowy

Tym, co czyni osiedle robotnicze w Rudzie Śląskiej tak niezwykłym, jest dom towarowy. Dlaczego wybudowano tu tak nowoczesny obiekt handlowy, pozostaje niejasne. Możliwe, że rodzina von Ballestremów, będąca jego właścicielami, chciała zmonopolizować handel w osiedlu. Architekt Domu Towarowego Friedenshütte, którego otwarcie miało miejsce prawdopodobnie w 1904 roku, niestety nie jest znany.

Wejście główne do domu towarowego.
Foto: Martin Wycisk

Klientów witała monumentalna architektura, łącząca wczesny modernizm z secesyjnymi dekoracjami i charakterystyczną czerwoną cegłą licznych osiedli robotniczych i fabryk Górnego Śląska. Oprócz sklepów, na trzech piętrach mieściły się między innymi trzy restauracje, fryzjer, rzeźnia i mieszkania dla robotników. Nic dziwnego, że dom towarowy stał się centrum życia towarzyskiego w osiedlu. W tamtym czasie na Górnym Śląsku nie było niczego porównywalnego; domy towarowe we Wrocławiu i Berlinie były najbliższymi rywalami. Dziś osiedle znane jest przede wszystkim jako „Kaufhaus“ bądź „Kafhauz“. Nawet po 1945 roku budynek zachował swoje różnorodne funkcje, choć zasady handlu uległy drastycznej zmianie w okresie gospodarki planowej. Spółdzielnia spożywców Społem przejęła działalność handlową, a w innych pomieszczeniach mieściły się m.in. biura projektowe „Huty Pokoju” (Friedenshütte) i szkoła muzyczna. W latach kryzysu gospodarczego w PRL-u przechowywano tu również kartki żywnościowe dla całego powiatu.

Upadek znacznej części górnośląskiego przemysłu ciężkiego nie oszczędził domu towarowego. Dopiero na początku nowego tysiąclecia (1999–2004) budynek i otaczający go kompleks mieszkaniowy zostały stopniowo odnowione. Dziś jednak asortyment domu towarowego nie jest już tak atrakcyjny jak 100 lat temu – nie tyle ze względu na sam budynek, co na ogólny trend w kierunku centrów handlowych.

Inspiracja dla literatury, filmu i muzyki

Z dzisiejszej perspektywy bliskość miejsca pracy do domu może wydawać się zaletą. Należy jednak pamiętać, że jakość powietrza była katastrofalna ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo huty żelaza, a później huty stali. Normy środowiskowe w Cesarstwie Niemieckim nie istniały jeszcze przez wiele dziesięcioleci. Paul Pogodalla barwnie opisał zanieczyszczenie w swoich wspomnieniach z lat 30. i 40. XX wieku.

Osiedle robotnicze z domem towarowym.
Foto: Martin Wycisk

Zespół Antyki i kabaret Rak również podjęły ten temat na początku lat 90. piosenką „Kaufhaus”, śpiewaną w gwarze górnośląskiej. Refren, w luźnym tłumaczeniu, brzmi:

„Tu w Kafhausie na Fryncicie
Szczewik topi sie w ciaplycie
Sadza sie maże na łoku
Tak się kurzy z Huty Pokój”

 

Teledysk, dostępny na popularnych platformach wideo, stanowi obecnie również dokument historyczny, ilustrujący stan ówczesnego osiedla robotniczego.

Jeszcze bardziej cenne historycznie są sceny filmowe, które Kazimierz Kutz nakręcił tu w 1972 roku do swojego filmu „Perła w koronie”. Widoczne są w nich najstarsze budynki mieszkalne, znane również regionalnie jako „Familoki”, które już nie istnieją. Zostały one zburzone w latach 80. XX wieku z powodu złych warunków mieszkaniowych i niestabilności konstrukcyjnej.

Osiedle „Kaufhaus” w Rudzie Śląskiej stoi w cieniu katowickiego Nikiszowca, który od tamtej pory stał się atrakcją turystyczną. Jednak najstarszy dom towarowy w granicach dzisiejszej Polski, wraz z osiedlem robotniczym i wielkim piecem Huty Pokoju, również jest wart odwiedzenia. Dla tych, którzy chcą w pełni zrozumieć życie i pracę w tym miejscu, zaleca się skorzystanie z usług przewodnika.

Sportowe wspomnienie
Poprzedni post

Sportowe wspomnienie

Nasz samorząd: Gmina Ozimek
Następny post

Nasz samorząd: Gmina Ozimek

Reklama

Schlesien Journal