1. Bundesliga: 5. seria spotkań

29 września 2025 Sport

Komplety liderów

Bayern München nie zatrzymuje się. W minionej serii spotkań odniósł 5-te ligowe zwycięstwo z rzędu, pokonując przed własną publicznością Werder Bremen 4-0. Tym samym Bawarczycy, licząc pojedynki ligowe, w Lidze Mistrzów, w Pucharze Niemiec oraz w Superpucharze Niemiec, odnieśli komplet 8 wygranych!

Konfrontacja z bremeńczykami była dla lidera tabeli przysłowiowym spacerkiem, choć monachijczycy zagrali może na 50 procent swoich możliwości. Do tego bez kilku zawodników z pierwszego składu z powodu kontuzji. Poza tym trener Vincent Kampany oszczędzał niektórych piłkarzy przed meczem Ligi Mistrzów z cypryjskim Pafos FC. Nie przeszkodziło to jednak mistrzom Niemiec kontrolować przebieg wydarzeń od pierwszej do ostatniej minuty na murawie.

Tah i Kane do przerwy

Pierwszą znakomitą okazję do objęcia prowadzenia Bawarczycy mieli w 5. minucie, kiedy po podaniu Olise w sytuacji sam na sam z bramkarzem Werderu znalazł się Kane. Angielski snajper takie sytuacje zwykle wykorzystuje z zamkniętymi oczami, ale tym razem nie dał rady. Znakomicie wyczuł go golkiper gości Hein, który w kolejnych minutach meczu jeszcze dwukrotnie okazywał się lepszy od Kane’a. W końcu jednak skapitulował.

Dokładnie w 22. minucie, po podaniu Olise, Tah technicznym uderzeniem piętą wyprowadził Bayern na prowadzenie. Pomimo straty gola goście niemal wyłącznie skupiali się na defensywie, a mimo to tuż przed przerwą stracili drugiego gola z rzutu karnego, którego strzelił Kane.

17 meczów bez wygranej!

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się. Grający z włączonym trybem oszczędnościowym gospodarze wciąż przeważali, stwarzali kolejne okazje bramkowe i w 65. minucie było już 3-0 po celnym uderzeniu Kane’a, dla którego była to setna bramka w 104 występach w barwach Bayernu!

Bayern München licząc pojedynki ligowe, w Lidze Mistrzów, w Pucharze Niemiec oraz w Superpucharze Niemiec odniósł komplet 8 wygranych.

Pomimo wysokiego prowadzenia miejscowi nie zdjęli nogi z gazu – w 87. minucie zdobyli 4-go gola, którego tym razem zdobył Laimer. Bremeńczycy przegrali zatem drugi ligowy mecz z rzędu, tracąc w tych potyczkach 7 goli i nie zdobywając żadnego. Gorzej wygląda statystyka ostatnich ligowych konfrontacji Werderu z monachijczykami: z ostatnich 32 spotkań drużyna z Bremy wygrała tylko dwa, przy czterech remisach i 26 porażkach.

Pół roku bez porażki

Jak cień za Bayernem podąża Borussia Dortmund, która w minionej kolejce wygrała w Mainz 2-0 i jest niepokonana w 1. Bundeslidze od 15 marca 2025 roku. Gospodarze przez cały mecz skupieni byli na destrukcji i szybkich wypadach. Po jednej z takich kontr w 26. minucie mogli objąć prowadzenie, ale po uderzeniu Nebela piłka trafiła w słupek bramki BVB. W 27. minucie zagranie Brandta na gola dla gości zamienił Svensson. Od tego momentu Borussii grało się łatwiej i w 39. minucie podopieczni Niko Kovaca podwyższyli na 2-0 po trafieniu Adeyemi. W drugiej odsłonie goście pilnowali korzystnego rezultatu, w czym pomogła im też czerwona kartka, jaką ujrzał bramkarz Mainz, Zentner. Od tego momentu miejscowi musieli radzić sobie w dziesiątkę i byli dla BVB jeszcze mniej groźni. Dortmund pozostaje zatem bez porażki w bieżącym sezonie.

„Byki” lepsze od „Wilków”

Komplet oczek do swojego konta dopisał również trzeci w tabeli RB Leipzig, który wygrał w Wolfsburgu 1-0. Wygrana „Byków” nie przyszła im łatwo. Miejscowi wysoko zawiesili poprzeczkę i z przekroju spotkania zasłużyli na punkt. Tak się jednak nie stało, bo „Wilkom” brakowało skuteczności, a czasami szczęścia w sytuacjach podbramkowych. Pod tym względem przyjezdni nie byli dużo lepsi, ale… mieli w swoich szeregach Bakayoko, któremu w 8. minucie udało się umieścić piłkę w siatce VfL. Jak się okazało, na wagę wygranej i to 4-tej z rzędu. Wolfsburg z kolei od czterech ligowych pojedynków czeka na pełną pulę.

Kanonada na Borussia-Park

Po dwóch pechowych ligowych porażkach obudził się Eintracht Frankfurt, który wygrał w M’gladbach na Borussia-Park z miejscową Borussią 6-4! Goście od początku spotkania rzucili się do ataku i od 11. minuty prowadzili 1-0 po strzale głową Kocha. 4 minuty później po uderzeniu Knauffa było 2-0, a w 35. minucie Burkardt podwyższył na 3-0 i sądzono, że „Orły” zwolnią. Jednak rozpędzony Eintracht nadal napierał i w 39. minucie prowadził już 4-0 po trafieniu Chaibi, a w 45+1 minucie Uzun ustalił wynik do przerwy na 5-0 dla Eintrachtu.

Najwięcej emocji w minionej serii spotkań dostarczył mecz na Borussia-Park w M’gladbach, gdzie miejscowa Borussia uległa Eintrachtowi Frankfurt 4-6!
Foto: www.stadiony.net

Minutę po zmianie stron Koch zdobył 6-tą bramkę dla gości z nad Menu i dopiero od tego momentu Frankfurt zwolnił. Zwolnił na dobre i do tego stopnia, że w 73. minucie Castrop zdobył pierwszego w tym meczu gola dla „Źrebaków” (głową). 6 minut później Tabakowic drugiego, a w 83. minucie Engelhardt trzecią bramkę i Borussia nadal wściekle nacierała. Dzięki temu w 90+9 minucie Ranos zdobył 4-tą bramkę dla M’gladbach i ostatecznie porażka „Źrebaków” nie była tak bolesna i wysoka, jak wcześniej się zapowiadało. Finalnie Frankfurt wygrał 3. ligowe spotkanie w bieżącym sezonie i do 9 przedłużył serię bez porażki w 1. Bundeslidze z Borussią. Team z Nadrenii po tym spotkaniu spadł na ostatnie miejsce w tabeli i jest jedyną drużyną w niemieckiej ekstraklasie, która w obecnych rozgrywkach nie wygrała jeszcze spotkania.

Wymęczona wygrana Bayeru

Wciąż nie zachwyca wicemistrz Niemiec – Bayer 04 Leverkusen. W minionej kolejce „Aptekarze” wybrali się do Hamburga na konfrontację z FC St. Pauli, którą wygrali szczęśliwie 2-1. Komplet punktów Leverkusen zawdzięcza przede wszystkim błędom miejscowych w defensywie. Pierwszy raz wykorzystali ten fakt w 25. minucie, kiedy futbolówkę w siatce „Piratów” umieścił Tapsoba. Objęcie prowadzenia uspokoiło Bayer 04, ale 7 minut później był już remis 1-1 po trafieniu Wahla. Od tego momentu lepsze wrażenie sprawiali gospodarze i wydawało się, że są w stanie przechylić szalę w swoją stronę. Tak się jednak nie stało. W 56. minucie szkoleniowiec Bayeru 04 wprowadził do gry szybkiego Poku, który już 120 sekund później wykorzystał gapiostwo miejscowych defensorów i umieścił piłkę w siatce. Dzięki temu Leverkusen ponownie objęło prowadzenie (2-1) i nie oddało go już do końca spotkania. FC St. Pauli przegrało zatem drugi ligowy mecz z rzędu i na pokonanie „Farmaceutów” w 1. Bundeslidze czeka od 23 listopada 1996 roku.

Pierwsze punkty Heidenheim

Do domowej potyczki z FC Augsburg 1. FC Heidenheim podchodziło z kompletem 4 porażek. Co więcej – 1. FCH było jedyną drużyną w niemieckiej ekstraklasie, która w sezonie 2025/2026 nie wywalczyła jeszcze ani jednego punktu. To się jednak zmieniło. W 5. kolejce podopieczni Franka Schmidta zwyciężyli 2-1 i dopisali sobie trzy oczka. Po pierwszej bezbramkowej odsłonie drugą połowę Heidenheim rozpoczęło od mocnego uderzenia, bo w 47. minucie Kaufmann wyprowadził 1. FCH na zasłużone prowadzenie 1-0. Miejscowi po zdobyciu tego gola zerwali się do jeszcze bardziej ofensywnej gry i w 54. minucie prowadzili już 2-0, gdy piłkę w siatce Augsburga umieścił Conteh. Od tego momentu Heidenheim skupiało się niemal wyłącznie na destrukcji i „dowiezieniu” korzystnego wyniku do końca potyczki. Augsburg nacierał, ale mało skutecznie. Ostatecznie przyjezdni zdobyli jedynie honorowego gola w 90+8 minucie (Tietz), co oznaczało 4. porażkę FCA z rzędu.

Stuttgart górą w Köln

Od sześciu spotkań 1. FC Köln czeka na pokonanie w meczu 1. Bundesligi VfB Stuttgart. Ostatni raz zdołali tego dokonać 19 grudnia 2021 roku. W minionej serii „Kozły” na własnym stadionie uległy dumie Szwabii 1-2, choć początek pojedynku mieli udany – już w 4. minucie Kamiński objął prowadzenie 1-0. Goście po stracie gola zdominowali środek boiska, zepchnęli kolończyków do defensywy i w 28. minucie było już 1-1 po celnym uderzeniu z rzutu karnego Demirovica (za faul na nim). Trafienie to zachęciło przyjezdnych do jeszcze odważniejszej postawy, co zaowocowało dla VfB zdobyciem drugiej bramki w 81. minucie przez Vagnomana. Zapewniło to gościom pełną pulę oraz trzecie zwycięstwo z rzędu licząc dwa mecze w 1. Bundeslidze i potyczkę w Lidze Europy z Celtą Vigo. 1. FC Köln poniosło drugą ligową porażkę z rzędu i od 3 kolejek czeka na wygraną.

 

Dokumentacja kolejki:

München – Bremen 4-0 (2-0)

Mainz – Dortmund 0-2 (0-2)

Wolfsburg – Leipzig 0-1 (0-1)

St. Pauli – Leverkusen 1-2 (1-1)

Haidenheim – Augsburg 2-1 (0-0)

M’gladbach – Frankfurt 4-6 (0-5)

Freiburg – Hoffenheim 1-1 (1-1)

Köln – Stuttgart 1-2 (1-1)

Berlin – Hamburg 0-0

Tabela

  1. München 5      15    22-3
  2. Dortmund 5 13    11-3
  3. Leipzig 5      12    7-7
  4. Frankfurt 5      9      17-13
  5. Stuttgart 5      9      7-6
  6. Leverkusen 5      8      10-8
  7. Köln 5        7        10-9
  8. Freiburg 5        7        9-9
  9. Pauli 5        7        8-8
  10. Hoffenheim 5        7        9-11
  11. Berlin 5        7        8-11
  12. Wolfsburg 5 5        7-7
  13. Hamburg 5        5        2-8
  14. Mainz 5        4        5-6
  15. Bremen 5        4        8-14
  16. Augsburg 5        3        8-12
  17. Heidenheim 5        3        4-10
  18. M’gladbach 5        2        5-12

Program  następnej kolejki:

Hoffenheim – Köln

Leverkusen – Berlin

Dortmund – Leipzig

Bremen – St. Pauli

Augsburg – Wolfsburg

Frankfurt – Muenchen

Stuttgart – Heidenheim

Hamburg – Mainz

M’gladbach – Freiburg

Wspólne poznawanie historii i tradycji w Raszowej
Poprzedni post

Wspólne poznawanie historii i tradycji w Raszowej

Mniejszości niemieckie w Europie
Następny post

Mniejszości niemieckie w Europie

Reklama

Schlesien Journal