Koszykówka: Niemcy w finale mistrzostw Europy

13 września 2025 Sport

 

Niemcy = drużyna

Tylko raz, w 1993 roku, koszykarska reprezentacja Niemiec sięgnęła po złoto mistrzostw Europy. Ale trudno porównywać tamtą drużynę z obecną – inny czas, inna historia, inna koszykówka.

Jedno jednak się nie zmieniło – zarówno wtedy, jak i teraz, najważniejsze było słowo „Drużyna”. W obecnej kadrze trudno znaleźć gwiazdy rozpoznawane przez przeciętnego kibica od pierwszego wejrzenia, ale w barwach „Die Mannschaft” tworzą razem coś wielkiego. Coś, co może dać im kolejny złoty medal.

Jeden to za mało

Ćwierćfinałowe starcie ze Słowenią było najlepszym dowodem na siłę kolektywu Niemiec. W zapowiedziach podkreślano, że to będzie pojedynek drużyny z wielką gwiazdą – Luką Dončiciem. „Luka Magic” przyleciał na EuroBasket z misją i widać to było w jego grze.

Choć zaczynał powoli, w fazie pucharowej włączył „szósty bieg”. W meczu z Włochami rzucił aż 42 punkty i samodzielnie wprowadził Słowenię do ćwierćfinału. Turniej skończy jako najlepiej punktujący, jeden z najlepszych przechwytujących i w czołówce zbierających oraz asystujących. I właśnie przeciwko takiemu zawodnikowi musieli stanąć Niemcy.

Od początku ruszyli mocno – zaczęli od serii 10:2 i po pierwszej kwarcie prowadzili 32:21. W drugiej części przewaga sięgnęła 13 punktów, ale wtedy Słoweńcy odrobili straty i do przerwy byli już na prowadzeniu.

Riesige Freude – die deutschen Basketballer haben ungeschlagen das Finale erreicht. Noch größer wird sie sein, wenn sie auch dieses letzte Spiel gewinnen.
Foto: www.bild.de

W trzeciej kwarcie kluczowy był szybki czwarty faul Dončicia. Gwiazdor unikał kolejnych przewinień, ale widać było, że odpuszczał w obronie. Niemcy to wykorzystali – jeszcze przed końcem kwarty Tristan Da Silva trafił rzut zza połowy i zmniejszył stratę do czterech punktów.

W czwartej kwarcie zadziałała niemiecka konsekwencja. Obrona zatrzymywała Dončicia, a w ataku punktował cały zespół. Tytuł MVP trafił do Daniela Theisa – nie do liderów z dorobkiem 20+ punktów – bo jego 15 punktów i 9 zbiórek były symbolem drużynowego wysiłku.
– Jesteśmy szczęśliwi. Zasłużyliśmy na wygraną. Zdobyliśmy prawie 100 punktów, więc musimy być zadowoleni – mówił po meczu Andreas Obst.

Mini powtórka

W półfinale Niemcy zmierzyli się z Finlandią – rywalem z fazy grupowej, gdzie wygrali różnicą 30 punktów. Tym razem Finowie zaczęli lepiej i prowadzili 14:6, ale Niemcy szybko przejęli kontrolę. Do przerwy było już 30:26, a druga kwarta praktycznie zamknęła mecz.

Seria 16:2, przewaga sięgająca 19 punktów i spokojna kontrola do końca. Finlandia walczyła, ale defensywa Niemiec całkowicie zatrzymała Lauriego Markkanena.

Tylko Niemcy i Turcja wygrały wszystkie osiem spotkań i zasłużenie dotarły do meczu o złoto.

W ofensywie błyszczał duet liderów. Franz Wagner dołożył 22 punkty, Dennis Schröder – 26 i 12 asyst. Ale aż pięciu graczy zakończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem. Daniel Theis zaliczył double-double.
– Jesteśmy szczęśliwi, ale wiemy, po co tu przyjechaliśmy. Chcemy zdobyć tytuł. Ten mecz pokazał nasz rozwój i charakter – podsumował Isaac Bonga.

Starcie niepokonanych

Przed Niemcami został tylko jeden mecz – finał marzeń. Zagrają w nim dwie niepokonane drużyny turnieju: Niemcy i Turcja.

Turecki lider, Alperen Şengün, jest w TOP10 punktujących, ale największe wrażenie robi jego wszechstronność. Jest w czołówce zbierających i asystujących. W półfinale z Grecją zdobył 15 punktów, 12 zbiórek i 6 asyst, a do tego „odpalił” nowego bohatera – Ercana Osmaniego, autora 28 punktów.

Ale Niemcy już pokazali, że potrafią neutralizować gwiazdy. Zatrzymali Markkanena, pokonali Dončicia. Pod koszem mają mocne wsparcie – Theisa, Thiemanna i Da Silvę. A do tego duet liderów: Schrödera i Wagnera.
– Wykonaliśmy świetną robotę w fazie pucharowej. Są wzloty i upadki, ale daliśmy radę. Został nam jeden mecz i czekamy na niego z niecierpliwością! – mówi kapitan Dennis Schröder.

Czy to drużyna na medal? Z pewnością. A na złoty? Wszyscy na to liczą.

 

Terminarz reprezentacji Niemiec

Faza grupowa:

27 sierpnia, środa
Czarnogóra – Niemcy 76:106 (20:24, 23:22, 12:33, 21:27)
Liderzy: Wagner – 22 pkt, Wagner – 8 zb., Lô – 6 as.

29 sierpnia, piątek
Niemcy – Szwecja 105:83 (27:17, 32:25, 25:24, 21:17)
Liderzy: Schröder – 23 pkt, T. da Silva – 6 zb., Schröder – 7 as.

30 sierpnia, sobota
Litwa – Niemcy 88:107 (20:32, 27:23, 25:28, 16:24)
Liderzy: Schröder – 26 pkt, Wagner – 7 zb., Schröder – 6 as.

1 września, poniedziałek
Niemcy – Wielka Brytania 120:57 (32:19, 26:12, 30:9, 32:17)
Liderzy: T. da Silva – 25 pkt, Theis – 9 zb., Wagner – 10 as.

3 września, środa
Finlandia – Niemcy 61:91 (19:21, 17:29, 13:19, 12:22)
Liderzy: Wagner – 23 pkt, Wagner/Schröder/Thiemann – 7 zb., Schröder – 9 as.

1/8 finału:
6 września, sobota
Niemcy – Portugalia 85:58 (17:12, 14:20, 21:19, 33:7)
Liderzy: T. da Silva – 25 pkt, Theis – 9 zb., Wagner – 10 as.

1/4 finału:
10 września, środa
Niemcy – Słowenia 99:91 (21:32, 24:19, 25:23, 29:17)
Liderzy: Wagner – 23 pkt, Theis – 9 zb., Schröder – 7 as.

1/2 finału:
12 września, piątek
Niemcy – Finlandia 98:86 (30:26, 31:21, 20:26, 17:13)
Liderzy: Schröder – 26 pkt, Theis – 11 zb., Schröder – 12 as.

Finał:
14 września, niedziela
Turcja – Niemcy

Gospodarka: Izba Gospodarcza „Śląsk” rusza z nowymi formatami eksperckimi
Poprzedni post

Gospodarka: Izba Gospodarcza „Śląsk” rusza z nowymi formatami eksperckimi

Schlesien Aktuell – das Magazin am 14.09.2025
Następny post

Schlesien Aktuell – das Magazin am 14.09.2025

Reklama

Schlesien Journal