Wycieczka na Kaszuby

23 października 2025, 05:00 Edukacja , Historia , Kultura , Kultura/Edukacja 10

Gdzie jest oryginalny „Mazurek”?

Co łączy małą wieś Będomin na Kaszubach z Berlinem? Rękopis najważniejszej polskiej pieśni – „Mazurka Dąbrowskiego”. Ma on tak samo skomplikowane losy jak Kaszubi. I nic dziwnego: jego autor był Kaszubem. Przekonali się o tym członkowie mniejszości niemieckiej z Gdyni i Lęborka podczas wycieczki.

Gdynia–Lębork. Związek Ludności Niemieckiej w Gdyni rozpoczął nowy sezon 6 września wycieczką, na którą zaprosił zaprzyjaźniony Związek Mniejszości Niemieckiej w Lęborku. Celem była wieś Będomin, w której znajduje się Muzeum Hymnu Narodowego, oraz Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich.

Było miło i interesująco, a byłoby jeszcze milej, gdyby pogoda była bardziej łaskawa. Na szczęście atmosfera w grupie jest zawsze ciepła i serdeczna, więc każda wycieczka jest udana – tym bardziej, że podróż uprzyjemniały uczestnikom opowieści Benedykta Reschke, przewodniczącego gdyńskiego związku, o terenach, które przemierzali.

Śladami Józefa Wybickiego

Pierwszym punktem wycieczki było Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie – jedyne takie muzeum w Polsce, a nawet na świecie. Mieści się ono w dworku, w którym urodził się Józef Wybicki, autor słów „Mazurka Dąbrowskiego”. Wnętrza dworu zachowały historyczny charakter – można w nich zobaczyć stare meble, dokumenty i portrety.

Zwiedzający mogli poznać historię powstania polskiego hymnu narodowego, jego przemiany oraz usłyszeć różne wersje grane na dawnych instrumentach.

Ciekawe są losy rękopisu hymnu polskiego, które pokazują splot polsko-niemieckich relacji.

Ciekawe są też losy rękopisu hymnu, które pokazują splot polsko-niemieckich relacji. Synowie Józefa Wybickiego zmarli młodo i bezpotomnie. Jego córka, Teresa, wyszła za Floriana Rożnowskiego. Ich syn Edward miał syna Stanisława, który ożenił się z Niemką. Z tego związku narodził się Johan Rożnowski.

Na początku 1944 roku Johan Rożnowski złożył rodzinne archiwum, w którym znajdował się rękopis „Mazurka Dąbrowskiego”, do Banku Rzeszy w Berlinie – dla bezpieczeństwa. Bank przejęły wojska radzieckie, wywożąc depozyty do Związku Radzieckiego. Niestety, Johann i jego żona w lutym 1944 r. popełnili w Berlinie samobójstwo. Ich syn Thomas o depozycie ojca dowiedział się kilka lat po wojnie. W 1970 r. włączył się w poszukiwania rękopisu.

Der Bund der deutschen Bevölkerung in Gdingen begann die neue Saison am 6. September mit einem Ausflug.
Foto: Hilda Sucharska

Tą sprawą prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski zainteresowali przywódców Rosji – Borysa Jelcyna i Władimira Putina. Jeśli wierzyć rosyjskim źródłom, przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Kilkakrotnie z Moskwy do Warszawy nadeszły identyczne odpowiedzi: „Autografu w Rosji nie odnaleziono”. Ostatnią taką informację w 2002 roku przesłał prof. Włodzimierz Kozłow, szef Federalnej Służby Archiwalnej Rosji.

Na szlaku kaszubskiej tradycji

Kolejnym etapem wycieczki był skansen we Wdzydzach – najstarszy w Polsce, założony w 1906 roku. To wyjątkowe muzeum na świeżym powietrzu prezentuje architekturę i kulturę Kaszub, Kociewia i Borów Tucholskich. Spacerując pomiędzy zabytkowymi chatami, ogródkami, dworkiem, wiatrakami i kościółkiem, uczestnicy czuli się, jakby odbyli podróż w czasie.

Pełni wrażeń i wdzięczni za komfort współczesnych czasów, uczestnicy spotkali się w restauracji „Rzemyk”, wciąż na terenie skansenu, gdzie zjedli wspólny obiad.

W drodze powrotnej grupa zatrzymała się jeszcze w Hopowie – przy obecnie katolickim kościele, który zachował formę i wystrój typowy dla dawnych świątyń ewangelickich.

Zwiedzanie tych trzech miejsc było niezwykle ciekawym doświadczeniem – podsumowali uczestnicy wyprawy.

Śląska katedra industrialu dostanie drugie życie
Poprzedni artykuł

Śląska katedra industrialu dostanie drugie życie

Młodzież uczy się niemieckiego po austriacku
Następny artykuł

Młodzież uczy się niemieckiego po austriacku