Pierwsze eksponaty już wkrótce
Czy wkrótce doczekamy się pierwszego w Polsce muzeum figur woskowych poświęconego działaczom Mniejszości Niemieckiej? Wszystko wskazuje na to, że taki projekt jest coraz bliższy realizacji.
Inspiracja z Berlina
Pomysł narodził się kilka miesięcy temu podczas wizyty jednego z kół DFK w berlińskim muzeum Madame Tussauds. Uczestnicy wyjazdu nie kryli wrażenia – szczególnie duże zrobiła na nich figura byłej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. – Wyglądała jak żywa – relacjonują uczestnicy. To właśnie wtedy pojawiło się pytanie: dlaczego nie stworzyć podobnej inicjatywy u nas?
Jednogłośna decyzja zarządu
Idea szybko zyskała zwolenników i trafiła pod obrady zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG). Jak się okazuje, spotkała się z jednogłośnym poparciem.
– Pomysł został bardzo dobrze przyjęty. Wszyscy członkowie zarządu zagłosowali za jego realizacją – potwierdza Joanna Hassa, dyrektor VdG.
Zanim jednak powstanie docelowa placówka muzealna, pierwsze figury mają zostać zaprezentowane w siedzibie organizacji. Wybrano już miejsce – salę konferencyjną VdG w Opolu, w której znajdują się specjalnie podświetlone nisze.
– Można powiedzieć, że przestrzeń już czeka na swoich „lokatorów” – słyszymy w kuluarach.
Projekt z udziałem społeczności
Twórcy projektu podkreślają, że inicjatywa ma nie tylko charakter promocyjny, ale także edukacyjny. Celem jest uhonorowanie osób szczególnie zasłużonych dla Mniejszości Niemieckiej oraz przybliżenie ich działalności szerszej publiczności.
Na tym etapie organizatorzy postanowili włączyć w projekt także czytelników i członków mniejszości. Każdy może zgłosić swoją kandydaturę osoby, która jego zdaniem powinna zostać upamiętniona w formie figury woskowej. Zgłoszenia przyjmowane będą w kołach DFK, można też wysyłać propozycje do naszej redakcji.
Kilka osób dopytywało już w naszym biurze, czy mają szansę na „swoją” figurę – zdradza jedna z pracowniczek VdG, która jednak chce zachować anonimowość.
Zainteresowanie większe niż oczekiwano
Nie określono jeszcze ostatecznej liczby postaci ani terminu odsłonięcia pierwszych figur, jednak – jak zapewniają inicjatorzy – zainteresowanie projektem jest duże.
– Kilka osób dopytywało już w naszym biurze, czy mają szansę na „swoją” figurę – zdradza jedna z pracowniczek VdG, która jednak chce zachować anonimowość.
Czy już wkrótce będziemy mogli „spotkać” znane postaci Mniejszości Niemieckiej twarzą w twarz – choćby w woskowej odsłonie? Na odpowiedź przyjdzie jeszcze chwilę poczekać.