Komentarz

1 września 2025 Polityka

Kolejne brutalne ataki na Kijów

Donald Trump jeszcze przed objęciem funkcji prezydenta USA twierdził, że błyskawicznie zakończy wojnę w Ukrainie. Zapewniał nawet, że uczyni to natychmiast. Do tego przy każdej nadarzającej się okazji podkreślał i podkreśla, że chce być prezydentem pokoju, że wygasi wszystkie poważne konflikty na świecie, bo liczy się dla niego ludzkie życie. Piękne słowa, świadczące o dużej empatii Donalda Trumpa, ale…

Piękne słowa, a krew się leje

Jak na razie efektów tych słów, zapewnień, jego wystąpień i starań nie widać. W Ukrainie nic się nie zmieniło, a wręcz przeciwnie! Można odnieść wrażenie, że jest jeszcze gorzej, Putin zaczął pozwalać sobie na zdecydowanie więcej, niż w kilkunastu minionych miesiącach. Rosja bowiem poważnie zintensyfikowała swoje działania wojenne na terenie Ukrainy, co nastąpiło krótko po rozmowach na Alasce pomiędzy Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem, który powitany został w USA na czerwonym dywanie! Rozmowy te można było różnie interpretować. Można było mieć nawet pretensje, że nie przyniosły Kijowowi tak oczekiwanego pokoju. Prawie trzygodzinne spotkanie między dwoma przywódcami przyniosło więcej pytań niż odpowiedzi, ale to, co stało się krótko po spotkaniu Putina z Trumpem, przerosło oczekiwania nawet największych sceptyków.

Władimir Putin powitany na Alasce przez Donalda Trumpa
Foto: The White House/Wikipedia

Śmiertelne żniwo

Otóż 28 sierpnia w nocy Rosja przeprowadziła prawdopodobnie drugą co do wielkości falę nalotów od początku wojny w Ukrainie. Według ratowników w samej stolicy – Kijowie – zginęło co najmniej 14 osób, w tym troje dzieci. Według przedstawicieli obrony powietrznej terytorium Ukrainy zostało zaatakowane łącznie przy pomocy 598 dronów oraz 31 pocisków balistycznych i manewrujących. Podczas fali ataków w Kijowie ucierpiał również budynek przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Kijowie, a przewodniczący Rady Europejskiej António Costa stwierdził, że był to celowy atak rosyjski i dodał: „UE nie da się zastraszyć, a rosyjski atak jedynie wzmocni jej determinację we wspieraniu Ukrainy i jej narodu”. Z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że członkowie delegatury UE w Ukrainie nie ucierpieli. Jednocześnie wezwała Rosję do natychmiastowego zaprzestania bezpardonowych ataków na infrastrukturę cywilną i ustanowienia sprawiedliwego i trwałego pokoju. W krótkim oświadczeniu dla prasy szefowa KE potępiła rosyjskie ataki na Ukrainę, mówiąc: „To pokazuje, że Kreml nie cofnie się przed niczym, aby terroryzować Ukrainę, atakując nawet UE”. Ursula von der Leyen zapowiedziała też przyspieszenie prac nad wykorzystaniem zamrożonych aktywów rosyjskiego Banku Centralnego do obrony i odbudowy Ukrainy.

Prezydent USA Donald Trump podkreśla, że chce być prezydentem pokoju, że wygasi wszystkie poważne konflikty na świecie, bo liczy się dla niego ludzkie życie. Piękne słowa, świadczące o dużej empatii Donalda Trumpa, ale… Jak na razie efektów tych słów, zapewnień i starań nie widać.

Atak zamiast negocjacji

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uznał nocny atak Rosji za sygnał, że jego rosyjski odpowiednik, Władimir Putin, nie jest gotowy do zakończenia walk. „Rosja wybiera rakiety zamiast stołu negocjacyjnego. Putin nie jest zainteresowany prawdziwą dyplomacją” – napisał Zełenski w oświadczeniu opublikowanym w internecie. Prezydent Ukrainy napisał też o „przerażającym i celowym zabijaniu przez Rosję” oraz o tym, że Ukraina oczekuje reakcji innych państw na nocne ataki na Kijów. Podczas wspomnianych nalotów ucierpiał także budynek brytyjskiego instytutu kultury British Council – poinformował premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

Władimir Putin i Donald Trump.
Foto: The White House/Wikipedia

Kończąc, należy wspomnieć, że w ostatnich miesiącach siłom rosyjskim udało się zdobyć kolejne terytoria w Ukrainie, Władimir Putin konsekwentnie odrzuca propozycje zawieszenia broni, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że członkowie jego rządu będą starali się o dalsze rozmowy z rządem USA w sprawie pomocy Ukrainie. W tym miejscu rodzi się jednak pytanie, czy taką pomoc Ukraina otrzyma. Po tym, z jaką pompą Donald Trump przyjmował u siebie Władimira Putina, jak o nim się wyraża i jak potraktował wcześniej Wołodymyra Zełenskiego, a do tego jaką „sympatią” darzy UE, trudno w tej sytuacji o optymizm. Wręcz odwrotnie – jestem pesymistą.

Słowo na rozpoczęcie roku szkolnego vikariusza biskupiego dr Petera Tarlinskiego
Poprzedni post

Słowo na rozpoczęcie roku szkolnego vikariusza biskupiego dr Petera Tarlinskiego

1. Bundesliga: 2. seria spotkań – Wyniki i Analiza
Następny post

1. Bundesliga: 2. seria spotkań – Wyniki i Analiza

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal