Publikacja o powojennych losach kobiet

12 stycznia 2026 Historia

Nieznane. Historie, które przemilczano

Rosmarie Becker z Pomorza, Edith Gleisl z Prus Wschodnich, Friederike Niesner z Moraw, Gertrud Müller z Górnego Śląska, Emma Weis z Moraw i Ria Schneider z Baczki. Sześć różnych kobiet, sześć różnych życiorysów. A jednak coś je łączy: wszystkie sześć po II wojnie światowej musiały opuścić swoją ojczyznę. 

Ich doświadczeniom, nierozerwalnie związanym z Tragedią Górnośląską oraz ogólną tragedią Niemców na Wschodzie, które dla wielu niemieckich kobiet okresu powojennego mają charakter reprezentatywny, poświęcona jest wystawa „Nieznane – historia kobiet. Ucieczka, wypędzenie i integracja”, przygotowana przez Haus des Deutschen Ostens (Dom Niemieckiego Wschodu) w Monachium. Była ona prezentowana w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce w Opolu, a obecnie zmierza do Königswinter, ponieważ została zaprojektowana jako wystawa objazdowa. Była to pierwsza tego typu wystawa w Niemczech i spotkała się z szerokim oddźwiękiem. Towarzyszy jej również książka „Nieznane – historia kobiet. Ucieczka, wypędzenie i integracja” – obszernie ilustrowane spojrzenie na losy, straty, sukcesy oraz dorobek kobiet w czasie wojny i w okresie powojennym.

„To niewiarygodne, że opowiada się o tym dopiero teraz”

Prof. Andreas Otto Weber, dyrektor Haus des Deutschen Ostens (Domu Niemieckiego Wschodu), podkreślał podczas otwarcia wystawy w Opolu jej szczególne znaczenie:
„Po raz pierwszy wystawa z Haus des Deutschen Ostens w Monachium prezentowana jest w Polsce. To dla mnie coś wyjątkowego. Tytuł naszej wystawy dokładnie pokazuje, dlaczego jest ona tak ważna: Nieznane. Historia, która dotąd nie była opowiadana. Co najwyżej pojedynczo, indywidualnie, ale nigdy z pełnym spojrzeniem na dużą grupę kobiet, które wraz z dziećmi i babciami musiały wyruszyć w drogę w nieznane – w warunkach ogromnego zagrożenia. To niewiarygodne, że opowiada się o tym dopiero teraz”.

Foto: Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce w Opolu

Zwrócił on również uwagę, że w niemieckiej kulturze pamięci przez długi czas akcentowano przede wszystkim integrację wypędzonych oraz ich wkład w powojenny cud gospodarczy, natomiast rola kobiet w tej sytuacji pozostawała niemal nieobecna:
„Mężczyźni bardzo często byli jeszcze na wojnie, w niewoli lub nie żyli, a to kobiety ratowały swoje rodziny. Dlatego tak ważne jest, by dziś o tym opowiadać”.

Życie na tle historii

Jedną z bohaterek wystawy jest Gertrud Müller – jedyna w tym gronie Górnoślązaczka – urodzona w 1936 roku w Gliwicach, wychowana w silnie związanej katolickiej rodzinie. Jej beztroskie dzieciństwo zakończyły lata wojny i ucieczka w styczniu 1945 roku – wydarzenia te wpisują się w bolesny rozdział Tragedii Górnośląskiej. Po dramatycznych dniach spędzonych w Dreźnie rodzina dotarła do Bawarii, gdzie w miejscowości Gossersdorf znalazła pierwszą stabilizację; jeszcze w 1945 roku dołączył do nich ojciec.

Nowy początek rodzina znalazła w Monachium, gdzie ojciec założył zakład stolarski. Gertrud wcześnie zaangażowała się w działalność Ziomkostwa Górnoślązaków, od 1954 roku kierowała grupą młodzieżową i przez całe życie pozostała silnie związana ze swoim górnośląskim dziedzictwem. Po 1991 roku szczególnie intensywnie działała na rzecz kontaktów między wypędzonymi a niemiecką mniejszością na Górnym Śląsku, organizując transporty pomocy oraz wyjazdy wymiany. Za wieloletnie zaangażowanie została odznaczona Federalnym Krzyżem Zasługi i mianowana honorową przewodniczącą monachijskiej grupy powiatowej.

Wystawa „Nieznane – historia kobiet. Ucieczka, wypędzenie i integracja” będzie wkrótce prezentowana w Haus Schlesien w Königswinter – otwarcie zaplanowane jest na 8 marca, a książkę pod tym samym tytułem można już kupić online.

Książka dostępna jest

TU

 TU

TUTAJ i TUTAJ też.

„Bo do tanga trzeba dwojga”
Poprzedni post

„Bo do tanga trzeba dwojga”

Sport: 14-krotni mistrzowie Polski walczą o nowy stadion
Następny post

Sport: 14-krotni mistrzowie Polski walczą o nowy stadion

Reklama

Schlesien Journal