Przetrwał zmianę granic, ideologii i języka. Miał zostać wysadzony w powietrze, a po latach wywołał aferę na pół Polski. Dziś pomnik ku pamięci poległych w wojnach, stojący w centrum Szczedrzyka, znów opowiada swoją historię – po zakończonej właśnie konserwacji, która przywróciła mu dawną formę, ale też ponownie przywołała pamięć o jego niełatwych losach.
Zakończono prace konserwatorskie przy pomniku ku czci mieszkańców Szczedrzyka poległych i zaginionych podczas I i II wojny światowej. Obiekt, usytuowany przy Placu 1 Maja, został odnowiony zgodnie z zaleceniami Opolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Prace miały na celu przywrócenie czytelności i estetyki monumentu oraz podkreślenie jego funkcji jako miejsca pamięci.

W odbiorze pomnika wzięli udział: burmistrz Ozimka Mirosław Wieszołek, radny Rady Miejskiej w Ozimku Adam Kuboń, sołtys Szczedrzyka Iwona Feliks-Wójcik, kierownik Referatu Zarządzania Mieniem Gminnym UGiM w Ozimku Joanna Zielińska, główny specjalista ds. infrastruktury gminnej z Referatu ZMG UGiM w Ozimku Helena Podolska oraz przedstawicielka wykonawcy.
Fot. Urząd Miasta i Gminy w Ozimku
Pomnik z 1934 roku
Pomnik w Szczedrzyku został ufundowany w 1934 roku przez Związek Weteranów ku czci mieszkańców poległych w I wojnie światowej. Na cokole wyryto nazwiska ofiar, a jego zwieńczeniem stała się rzeźba św. Jerzego walczącego ze smokiem, autorstwa opolskiego rzeźbiarza Kosidły. Monument uroczyście odsłonięto i poświęcono 16 września 1934 roku.
Na tylnej ścianie cokołu umieszczono wówczas dedykację w języku niemieckim:
„In Liebe und Dankbarkeit gewidmet von der Gemeinde Hitlersee”
(„W miłości i wdzięczności ufundowane przez gminę Hitlersee”). Hitlersee – tak nazywała się wieś w okresie nazizmu.
Powojenna repolonizacja i ocalenie pomnika
Po II wojnie światowej, w ramach szybkiej repolonizacji Śląska, podejmowano decyzje o usuwaniu niemieckojęzycznych napisów i symboli. Dotyczyło to również cmentarzy i pomników. Monument w Szczedrzyku, ze zrozumiałych względów, również znalazł się na liście obiektów przeznaczonych do likwidacji – planowano jego wysadzenie w powietrze.
Ocalenie pomnika było możliwe dzięki zdecydowanej postawie mieszkańców, którzy argumentowali jego sakralny charakter. Zamiast zniszczenia zdecydowano się na zacementowanie kontrowersyjnej dedykacji. Przez wiele lat jej istnienie pozostawało nieznane lub zapomniane.
Dzisiaj pomnik ku czci poległych w Szczedrzyku nie wzbudza już kontrowersji.
W 1991 roku powstał społeczny komitet mieszkańców oraz byłych mieszkańców Szczedrzyka, który ufundował marmurowe tablice z nazwiskami ofiar II wojny światowej. Tablice te przymocowano do cokołu pomnika, rozszerzając jego pierwotną funkcję upamiętnienia.
W 2002 roku, w trakcie czyszczenia cokołu, przypadkowo odkryto zacementowaną po wojnie dedykację. Zdecydowano wówczas – bez szerokich konsultacji społecznych – o pozostawieniu napisu w oryginalnej formie. Decyzja ta wzbudziła kontrowersje. Dyskusje dotyczyły przede wszystkim nazwy „Hitlersee”, ale także obecności niemieckojęzycznego tekstu w przestrzeni publicznej. Jak podkreślali inicjatorzy działań, intencją nie była prowokacja, lecz zachowanie autentycznego elementu historii i uniwersalnego przesłania dedykacji. Dodatkowe emocje wywołał dopisek „und DFK Szczedrzyk”, który nie istniał w pierwotnej wersji inskrypcji. Ostatecznie napis został skuty, a sprawa ucichła.
Miejsce pamięci, nie sporu
Zakończona w tym roku konserwacja została przeprowadzona pod nadzorem konserwatora zabytków i z poszanowaniem historycznego charakteru obiektu. Dzięki pracom pomnik odzyskał swój blask i ponownie stał się czytelnym miejscem pamięci – świadectwem skomplikowanej historii regionu i losów jego mieszkańców.