20 lat konkursu, który jednoczy
W Błotnicy Strzeleckiej znów zapanowała magia świąt. W szkolnych korytarzach unosił się zapach pierniczków, na scenie brzmiały kolędy, a wśród uczniów – od najmłodszych po nastolatków – czuło się ekscytację i radość. Konkurs Es weihnachtet od dwóch dekad wprowadza w adwentowy czas nie tylko muzyką, ale także wspólnotą, wzruszeniem i rodzinną atmosferą.
W tym roku do konkursu przystąpiło 15 szkół i aż 100 wykonawców! Do tego można było podziwiać mnóstwo prac plastycznych: szopki, wience adwentowe, kalendarze adwentowe, latarnie adwentowe, stroiki świąteczne.
Młodzi artyści i emocje, które łączą
Na scenie nie zabrakło uśmiechów, tremy i wielkich emocji. Ośmioklasistka Maja Franczok ze Strzelec Opolskich przyznała, że na scenę wychodziła z ogromnym stresem, ale – jak mówi – „Bóg nade mną czuwał, wszystko wyszło dobrze, a to jest odpowiednie miejsce, żeby się rozwijać”.
Dla niej konkurs to okazja, by dzielić się uczuciami: „Muzyka nie jest tylko dla nas. Śpiewem przekazujemy innym emocje – to jest najważniejsze”.

Seit zwei Jahrzehnten führt der Wettbewerb „Es weihnachtet” in Blottnitz nicht nur mit Musik in die Adventszeit ein, sondern auch mit Gemeinschaft, Rührung und familiärer Atmosphäre.
Foto: S. Golomb
Faustyna Gabor z Błotnicy Strzeleckiej wystąpiła z siedmioosobowym zespołem w kolędzie Cicha noc. Muzyka to u niej tradycja rodzinna – gra mama, tata i brat. „To daje mi radość. Nie wyobrażam sobie bez tego życia” – opowiada 13-latka. W konkursie bierze udział od pierwszej klasy i nie wyobraża sobie grudnia bez Es weihnachtet. A w tym roku dostała też nagrodę na najładniejszy kalendarz adwentowy!
Pierwsza edycja mieściła się w zwykłej sali lekcyjnej, dziś konkurs obejmuje kilka gmin i przyciąga setki uczniów.
Emilia Bachta nie kryła dumy z tegorocznego występu: „Ze wszystkich prób to był nasz najlepszy wykon”. Śpiewa, gra na fortepianie, rozwija się w szkole muzycznej. „Muzyka daje mi wolność. Kiedy mam gorszy dzień, siadam do pianina i wszystko staje się lżejsze”.
Konkurs, który wyrósł z pasji
Za tą wyjątkową atmosferą stoi również pomysłodawczyni konkursu, Edyta Malecko. Przed laty chciała stworzyć wydarzenie dla wszystkich dzieci – nie tylko tych świetnych z gramatyki, ale przede wszystkim dla tych, które kochają śpiew, taniec i muzykę.

Seit zwei Jahrzehnten führt der Wettbewerb „Es weihnachtet” in Blottnitz nicht nur mit Musik in die Adventszeit ein, sondern auch mit Gemeinschaft, Rührung und familiärer Atmosphäre.
Foto: S. Golomb
Pierwsza edycja mieściła się w zwykłej sali lekcyjnej, dziś konkurs obejmuje kilka gmin i przyciąga setki uczniów. Ważną częścią stały się także prace plastyczne – często przygotowywane wspólnie z dziadkami i rodzicami. „To cudowne, że rodziny siadają razem, tworzą, spędzają czas” – podkreśla Malecko.
Dzięki wsparciu sponsorów, szkół, gmin i lokalnych środowisk Es Weihnachtet rozwija się z każdym rokiem, a jego nazwa stała się rozpoznawalna w całym regionie.
Wspólnota, tradycja i „dobry duch konkursu”
Od lat jednym z filarów konkursu jest również Henryk Juretko, lider mniejszości niemieckiej w Błotnicy Strzeleckiej. To on od lutego pracuje nad projektami i pozyskiwaniem partnerów, dzięki którym wydarzenie może się rozwijać.

Seit zwei Jahrzehnten führt der Wettbewerb „Es weihnachtet” in Blottnitz nicht nur mit Musik in die Adventszeit ein, sondern auch mit Gemeinschaft, Rührung und familiärer Atmosphäre.
Foto: S. Golomb
„To już tradycja. Świętujemy 20-lecie konkursu, a zazwyczaj już we wrześniu wszyscy pytają, czy odbędzie się kolejna edycja” – mówi Juretko. Podkreśla, że za każdym występem stoi praca wielu ludzi: nauczycieli, rodziców, wolontariuszy i całych szkolnych społeczności.
Występy, stroje, dekoracje, wieńce adwentowe, lampiony, szopki – wszystko tworzy wyjątkową, świąteczną atmosferę. Właśnie dlatego Es Weihnachtet to nie tylko konkurs, ale tradycja, która jednoczy pokolenia.
Bo tam, gdzie jest muzyka, serdeczność i wspólne tworzenie, tam naprawdę prawdziwie czuć magię świąt!