Gospodarka: W Niemczech rosną nadzieje na koniec kryzysu

9 grudnia 2025 Gospodarka

Nadzieja pod choinkę

Niemcy z coraz większym zniecierpliwieniem czekają na ożywienie gospodarki. Co kilka tygodni pojawiają się pewne symptomy poprawy, ale żeby ogłosić koniec kryzysu, wciąż trzeba jeszcze poczekać. Jak długo? Zdaniem ekonomistów, nie tylko nad Renem, w przyszłym roku należy spodziewać się w Republice Federalnej Niemiec końca stagnacji gospodarczej.

Informacja ta napawa optymizmem nie tylko Niemców, ale wszystkie gospodarki w Europie. Dla większości wysoko rozwiniętych państw Unii Europejskiej miniony rok pod względem rozwoju gospodarczego był średnio udany, a dla niektórych wręcz słaby, co w sporej części jest „zasługą” spowolnienia gospodarczego nad Renem. Nie jest bowiem tajemnicą, że jeśli europejska „lokomotywa gospodarcza”, czyli Niemcy, nie może się rozpędzić, to duszą się także uzależnione od niej w dużym stopniu pozostałe gospodarki. One też odnotowują kłopoty i, co oczywiste, czekają z niecierpliwością na pozytywne wieści z Berlina.

W 2026 – koniec kryzysu

Jednak na ogłoszenie końca problemów gospodarczych w Republice Federalnej Niemiec jest jeszcze za wcześnie. Dowodzi temu między innymi fakt, że w trzecim kwartale bieżącego roku niemiecka gospodarka, po wiosennym spadku, nie odnotowała wzrostu. Co więcej, Federalny Urząd Statystyczny poinformował, że produkt krajowy brutto (PKB) uległ stagnacji w porównaniu z poprzednim kwartałem, ale… Jednocześnie eksperci Federalnego Urzędu Statystycznego podkreślają, że wiele wskazuje obecnie na to, iż w ostatnim kwartale bieżącego roku produkcja gospodarcza w Niemczech może wzrosnąć. Jeśli tak się stanie, to największa gospodarka Europy o włos uniknie trzeciego roku bez wzrostu w skali całego roku. Na tej podstawie oraz szeregu innych istotnych czynników wybitni ekonomiści nad Renem spodziewają się, że kryzys niemieckiej gospodarki zakończy się w przyszłym roku. Stanie się tak między innymi dzięki wielomiliardowym inwestycjom rządowym w infrastrukturę i obronność, które najwyraźniej już zaczynają zbierać pozytywne żniwo.

Ekonomiści nie tylko nad Renem ogłosili, że w przyszłym roku spodziewają się w Niemczech końca stagnacji gospodarczej.

Niesprzyjające czynniki

Zanim jednak ponownie będziemy dumni z siły niemieckiej gospodarki – wciąż jednej z największych na świecie – przeanalizujmy mijające sześć miesięcy. Niestety są one dość mizerne i smutne. Otóż, jak wyliczają eksperci, eksport towarów i usług „Made in Germany” spadł w tym okresie o 0,7 procent. Do tego wyższe cła nałożone przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa poważnie obciążyły i nadal obciążają Niemcy jako kraj eksportowy. Do tego koniunktura na rynku chińskim, w którym niemieckie przedsiębiorstwa upatrywały odbicia, nie rozwijała się tak, jak oczekiwano, i nadal nie rozwija się najlepiej. Efekt? Niesprzyjające czynniki sprawiły, że w trzecim kwartale bieżącego roku niemiecka gospodarka została spowolniona przez słaby eksport. Stało się tak, pomimo że inwestycje nieznacznie wzrosły, o czym poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Do tego rosnące ceny żywności i usług są czynnikiem hamującym konsumpcję prywatną. Reasumując – po raz pierwszy od ostatniego kwartału 2023 roku konsumpcja prywatna nad Renem spadła w porównaniu z poprzednim kwartałem o 0,3 procent, ponieważ gospodarstwa domowe wydawały mniej pieniędzy chociażby w restauracjach.

Presja na rynku pracy

Wyniki te sprawiają, że wielu konsumentów w Niemczech nawet w okresie świątecznym planuje ograniczyć swoje wydatki. To, zdaniem specjalistów, jest niepokojące, bo zazwyczaj okres przedświąteczny charakteryzuje się szczególnie wysokimi przychodami handlu. Co za tym idzie, wielu sprzedawców detalicznych martwi się i – co gorsza – ma na razie uzasadnione obawy o swoją kondycję ekonomiczną.

Będąc jeszcze przy mijającym roku oraz problemach gospodarczych w Niemczech, nie sposób pominąć, że rynek pracy także znalazł się pod dużą presją. W kluczowych sektorach, przede wszystkim zaś w przemyśle motoryzacyjnym, który dla Niemiec jest niezwykle istotny, w ciągu roku zlikwidowano prawie 50 tysięcy miejsc pracy. I choć jesienią tego roku odnotowano poprawę na niemieckim rynku pracy, w tym także w przemyśle motoryzacyjnym, i co za tym idzie pojawiło się tak zwane „światełko w tunelu”, to producenci aut pozostają sceptyczni. Równocześnie z dużymi nadziejami czekają na 2026 rok, w którym – o czym wspomniano na wstępie – ma nastąpić koniec stagnacji gospodarczej. Jeśli optymistyczne dane się potwierdzą, Niemcy znów będą Niemcami, takimi jakie pamiętamy, do jakich się przyzwyczailiśmy, jakie chcemy.

Koło DFK w Starych Siołkowicach – tradycja i zaangażowanie w jednym miejscu
Poprzedni post

Koło DFK w Starych Siołkowicach – tradycja i zaangażowanie w jednym miejscu

Skąd się wzięły pepegi?
Następny post

Skąd się wzięły pepegi?

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal