Pamięć o nich nie zgaśnie
Jest taki jeden dzień w roku, kiedy wspominamy tych co odeszli. Najczęściej nasze myśli krążą wokół najbliższych, rodziny, znajomych. Ale nie możemy zapominać także o tych, którzy dostarczali nam wzruszeń w inny sposób. W tym gronie są z pewnością sportowcy. Przez minione 12 miesięcy odeszło wielu z nich. Mistrzowie świata, olimpijscy i znakomici trenerzy. Postanowiliśmy przypomnieć o kilku z nich. Nie wyróżniamy żadnego, nasza lista jest alfabetyczna, bo wszyscy z nich są w miejscu, gdzie wszyscy są równi.
Max Bolkart
(29.07.1932 – 26.04.2025)
Skoczek narciarski, który może się pochwalić wyjątkową „skutecznością”. Wystąpił na dwóch Igrzyskach Olimpijskich, na których nie osiągnął znaczących sukcesów. Podobnie można powiedzieć o jego występach w Pucharze Świata. Wygrał tylko 3 zawody, ale były to zawody wyjątkowe. Wszystkie przypadły na zmagania w Turnieju Czterech Skoczni 1959-60, kiedy wygrał trzy pierwsze zawody i klasyfikację generalną.
Egon Coordes
(13.07.1944 – 17.06.2025)
Piłkarz, który swoimi barwnymi wypowiedziami zapisał się w historii niemieckiego futbolu, ale nie tylko. Co prawda w Bundeslidze grał tylko 5 lat, ale zapisał się w jej historii. Jako piłkarz VfB Stuttgart zdobył bramkę numer 10000. w historii rozgrywek (strzelił ją Eintrachtowi Frankfurt). Karierę zakończył jako 31-latek, a później zaczął swoją pracę trenerską. W Niemczech prowadził m.in. Stuttgart i Hannover, ale to jego podróże były wyjątkowe. Prowadził między innymi Al-Ahli i reprezentację Iranu U-23. Pełnił wiele ról w Bayernie Monachium, a tę najważniejszą było chyba odkrycie… HansiegoFlicka.
Laura Dahlmeier
(22.08.1993 – 28.07.2025)
Osoba, której zdecydowanie nie spodziewaliśmy się znaleźć w takim zestawieniu. Zaledwie 7 lat temu zdobyła na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczang 3 medale. Nie miała wówczas równych sobie w biegu sprinterskim i na dochodzenie, a w biegu na 15 km zajęła 3. miejsce.

Laura Dahlmeier odeszła zdecydowanie za wcześnie w wieku 32 lat.
Foto: Sandro Halank/wikipedia
W swoim dorobku miała kilkadziesiąt wygranych w Pucharze Świata, 15 medali Mistrzostw Świata (w tym 7 złotych) i zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2016/17. Karierę zakończyła w 2019 roku, a jej życie przerwał brutalnie wypadek podczas wspinaczki na LailaPeak w Pakistanie.
Doris Fitschen
(25.10.1968 – 15.03.2025)
Jedna z najlepszych niemieckich piłkarek wszech czasów. W swojej karierze zdobył 7 tytułów Mistrza Niemiec i 6 Pucharów Niemiec. Zagrała na dwóch Igrzyskach Olimpijskich i zdobyła pierwsze poważne trofeum w historii niemieckiej kadry – Mistrzostwo Europy 1989 (w sumie zdobyła 5 takich tytułów). W kadrze rozegrała rekordowe (na ten czas) 144 spotkania.
Egon Henninger
(22.06.1940 – 10.08.2025)
Jeden z najlepszych pływaków w stylu klasycznym i na pewno jeden z najbardziej pechowych. W swojej karierze wystąpił na 3 Igrzyskach Olimpijskich (1960, 1964 i 1968 roku), w każdym docierając do finału wyścigu na 200 metrów. Niestety zajmował w nich odpowiednio 4., 5., i 6. miejsce. Jednak swoje „krążki” wywalczył w drużynie, bo w 1964 I 1968 roku zdobywał srebro w sztafecie 4 x 100 metrów stylem zmiennym.
Günter Haritz
(16.10.1948 – 29.10.2025)
Cyklista, który odszedł od nas parę dni temu. Mimo że karierę rozpoczął w kolarstwie szosowym, to swoją karierę zbudował na torach kolarskich. W latach 70. wygrał 11 z 86 „Wyścigów 6-dniowych”, w których wziął udział. Szczyt jego kariery przypadł na 1972 rok, kiedy na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium, zdobył w wyścigu drużynowym na dochodzenie (wraz z Güntherem Schumacherem i Jürgenem Colombo) złoty medal.
Bärbel Köster
(26.05.1957 – 10.092025)
Jedna z najlepszych kajakarek Wschodnich Niemiec. Szczyt jej kariery to połowa lat 70. W 1974 i 1975 roku nie miała sobie równych na Mistrzostwach Świata w wyścigach K-2 i K-4 na 500 metrów. Niestety dla niej rok później na Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu musiała uznać wyższość rywalek ze Związku Radzieckiego i Węgier (złoto przegrała raptem o 66 setnych).
Max Lorenz
(19.08.1939 – 24.10.2025)
Były piłkarz Werderu Brema i reprezentacji Polski odszedł zaledwie tydzień temu. Jest zdecydowanie jedną z legend „DieWerderaner”, dla których rozegrał ponad ćwierć tysiąca spotkań, a w 1965 roku zdobył Mistrzostwo Niemiec. Z reprezentacją zagrał na mundialu 1970, a cztery lata wcześniej był w kadrze, która dotarła do finału czempionatu.
Werner Heinz Erich Lorant
(21.11.1948 – 20.04.2025)
Jeden z tych zawodników, w przypadku których zastanawiać się będziemy czy był lepszym piłkarzem czy trenerem. Zawodnikiem był znakomitym, bo niektórzy mówili, że był ideałem defensywnego pomocnika. Jednak później spełnił się jako trener zwłaszcza w TSV 1860 Monachium, które prowadził niemal przez dekadę i przeprowadził od 3. ligi do Pucharu UEFA. Później prowadził kluby w Turcji, na Cyprze i na Słowacji.
Jochen Richard Mass
(30.09.1946 – 4.05.2025)
Niemieckalegendamotosportu. Dziś jest znany jako jeden z mentorów Michaela Schumachera, ale za swoich czasów był postacią nietuzinkową.

Jochen Richard Mass.
Foto: Hans van Dijk/wikipedia
Na swoim koncie ma wygraną zarówno w wyścigu Formuły 1 (Grand Prix Hiszpanii 1975) i Le Mans 24 (1989). Zabrał go wylew, którego doznał w lutym tego roku.
Frank Mill
(23.07.1958 – 5.08.2025)
Znakomity napastnik z Essen, który w swojej karierze znany był z tego, że… przegrywał finały. W DFB-Pokal dotarł do niego dwukrotnie w 1984 roku z BorussiąMönchengladbach, a 5 lat później z Borussią Dortmund. Z BVB dotarł do kolejnego finału. Jednak w finale Pucharu UEFA musiał uznać wyższość Juventusu. Swój jedyny wygrany finał oglądał z ławki, bo był w składzie mistrzowskiej reprezentacji Niemiec w 1990 roku. Franz Beckenbauer uwierzył wówczas w jego doświadczenie, ale nie dał mu minut na boisku, ale dla Milla to i tak był ogromny sukces.
Wolfgang Steiert
(19.04.1963 – 12.12.2024)
Niemiecki skoczek, ale przede wszystkim trener kadry narodowej. Znany z dość ostrego podejścia do zawodników. Podobno wyciskał (i to dosłownie) wszystko z zawodników reprezentacji, którzy przekraczali normy zdrowotne. Właśnie z tego jest znany, bo z powodu jego działań wprowadzono nowe regulacje zdrowotne.
Oczywiście nazwisk, które tu powinny się znaleźć jest więcej. Mamy nadzieję, że pamięć o nich nigdy nie zgaśnie.