Prezydenckie weto
Wczoraj (16 października 2025 r.) prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, która miała nadać językowi mieszkańców Wilamowic na Śląsku status języka regionalnego.
Prezydent przypomniał, że w uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano, iż język wilamowski używany jest jako autochtoniczny, rodzimy język lokalny w miasteczku Wilamowice, które obecnie administracyjnie należy do powiatu bielskiego w województwie śląskim.
Ponowne rozpatrzenie
Karol Nawrocki podkreślił również, że istnieje wątpliwość, czy proponowana regulacja została oparta na przesłankach merytorycznych, a nie wyłącznie na przesłankach natury symbolicznej lub politycznej.
Dodał także, że wymagana jest obiektywna weryfikacja w oparciu o dane naukowe, ponieważ stanowiska ekspertów nie są jednolite:
„Niektórzy językoznawcy twierdzą, że tradycyjna mowa najstarszych mieszkańców Wilamowic stanowi odrębny język, natomiast inni badacze przypisują ten etnolekt do zachodniej grupy języków germańskich” – argumentował prezydent RP.
„Głęboko wierzę w to, że decyzja prezydenta nie miała zabarwienia politycznego.”
Ryszard Galla
Być może właśnie to było głównym powodem jego weta. W efekcie skierował wniosek o ponowne rozpatrzenie ustawy przez Sejm.
Wielka szkoda
Do decyzji głowy państwa odniósł się Ryszard Galla, były wieloletni poseł RP z ramienia mniejszości niemieckiej, a obecnie doradca Marszałka Sejmu ds. mniejszości narodowych i etnicznych.
Powiedział:
„Szkoda, wielka szkoda. Głęboko jednak wierzę w to, że decyzja prezydenta nie miała zabarwienia politycznego. Natomiast dostrzegam, że jest to albo przyjęta przez pana prezydenta polityka wetowania ustaw rządowo-poselskich, albo druga możliwość – w kwestiach językowych jest on bardzo, bardzo mocno wstrzemięźliwy. Jednak to, co obserwujemy, nie jest dla nas całkiem nowe. Przypomnę, że poprzednik prezydenta Karola Nawrockiego, Andrzej Duda, zawetował ustawę o języku śląskim.”