O winoroślach i smaku jesieni

11 października 2025 Historia

Strawa winiarza w towarzystwie orzechów i sera

Winiarstwo na Dolnym Śląsku ma wielowiekową tradycję. Już ponad 800 lat temu między Doliną Bobru a Lasem Nadodrzańskim rozciągały się uprawy winorośli, a Zielona Góra uchodziła za metropolię winiarską. Choć łagodny klimat sprzyjał winiarzom, na przestrzeni wieków region nawiedzały także silne mrozy, okresy suszy i powodzie. Uprawy wyniszczone kataklizmami były jednak odnawiane, nawet jeśli owoce w słabszych rocznikach nadawały się jedynie na ocet.

Nieustannie poszukiwano odmian winorośli odpornych na kaprysy klimatu. Proces reaktywacji winnic był kosztowny i wymagał czasu oraz cierpliwości. Dzięki licznym próbom – i z pomocą szczepów francuskich – udało się jednak na Dolnym Śląsku wyhodować takie odmiany, z których zielonogórskie wino musujące mogło śmiało konkurować z najlepszymi szampanami z Francji i całych Niemiec. To właśnie w Zielonej Górze działały wówczas prężne przedsiębiorstwa winiarskie, a do najstarszych, produkujących wino musujące, zaliczano firmę „Grempler & Co.”

Schlesische Zeitung 1901, Nr. 418

Dziś winiarstwo na Dolnym Śląsku przeżywa swój renesans. Winnice odnajdziemy w wielu zakątkach regionu – w Sobótce, Świdnicy, Środzie Śląskiej, Krakowianach czy Trzebnicy. W poszukiwaniu smaku i tradycji odwiedziliśmy kilka z tamtejszych małych manufaktur, pełnych pasji, pomysłowości i szacunku dla szlachetnego trunku. Turystyka szlakiem winnic cieszy się coraz większą popularnością – to idealne połączenie przyjemności, kultury i wypoczynku.

Dziś winiarstwo na Dolnym Śląsku przeżywa swój renesans. Winnice odnajdziemy w wielu zakątkach regionu – w Sobótce, Świdnicy, Środzie Śląskiej, Krakowianach czy Trzebnicy.

Nasz ogród sąsiaduje z łąkami należącymi do dawnego klasztoru. Każdego dnia mijam zabytkowe zabudowania, a mimo to wciąż odkrywam coś nowego, co wcześniej umknęło mojej uwadze. Niedawno zwróciłam uwagę na odrestaurowaną zachodnią fasadę, której kunsztowne reliefy przyciągnęły mój wzrok. Jeden z motywów powtarzał się, ale w jednym szczególe różnił się od pozostałych. Czy to przypadek, czy zamysł artysty? Tego nie wiadomo. Na płaskorzeźbie przedstawiono owoce, które niegdyś uprawiano na klasztornych polach i w ogrodach: jabłka, gruszki i winogrona.

Foto: M. Janik

W naszej zielonej oazie również dobrze rosną winorośle – Riesling, Chardonnay i Blauburgunder. Ostatnie zbiory trafiły prosto do kuchni, gdzie stały się dopełnieniem smaku jesiennego podpłomyka, który z powodzeniem mógłby stać się kulinarnym hitem października – łącząc dawną tradycję winiarską regionu z nowoczesną kuchnią. Warto pamiętać, że to właśnie w Trzebnicy już w 1203 roku wydano specjalne zarządzenie dotyczące upraw winorośli. Cystersi byli w wielu aspektach niezwykle nowatorscy i doskonale rozumieli, że dobre wino wymaga jasnych zasad.

 

Strawa winiarza w towarzystwie orzechów i sera – jesienny akcent z dolnośląskich winnic

Winzermahl mit Nüssen und Käse.
Foto: M. Janik

Składniki:

Na ciasto:

  • 275 g mąki pszennej + odrobina do podsypania
  • 275 g mąki żytniej
  • 25 g świeżych drożdży
  • 330 ml letniej wody
  • 60 ml letniego mleka
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

Na wierzch:

  • 500 g jasnych i ciemnych winogron
  • 100 g orzechów włoskich
  • 250 g świeżego serka koziego
  • 150 g kefiru
  • 150 g kwaśnej śmietany
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

  1. W misce połącz letnie mleko i wodę, obie mąki, siemię lniane, drożdże i sól. Zagnieć ciasto. Na końcu dodaj oliwę z oliwek i wyrabiaj jeszcze około 3 minuty. Przykryj ciasto lnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 45 minut, aż podwoi swoją objętość.
  2. Podziel ciasto na 6 porcji, rozwałkuj na cienkie placki i ułóż je na papierze do pieczenia. Posmaruj mieszanką kefiru i śmietany, dopraw solą i pieprzem. Na wierzchu rozłóż winogrona i orzechy, a ser kozi pokrusz na całości. Skrop lekko sokiem z winogron, a następnie piecz w piekarniku nagrzanym do 250°C (grzanie góra–dół) na kamieniu do pieczenia chleba przez 12–15 minut, aż placki będą złociste i chrupiące.
  3. Pokrój winny placek w paski, skrop oliwą i podawaj na ciepło.

Ciekawostka

W marcu 1928 roku w Hali Stulecia odbyła się wystawa pod tytułem „Wino w sztuce i historii. Technika i handel”, która stała się wiosenną atrakcją Wrocławia. Związek Śląskich Winiarzy zorganizował wówczas wydarzenie bez precedensu – dwudniową degustację śląskich win, podczas której można było spróbować 28 różnych gatunków. Odwiedzający wystawę mogli kosztować win bezpłatnie, a wstęp kosztował 2 marki. Nastrój podczas degustacji dopełniał koncert operowy na żywo.

Niezwykłe życie Renate Zajączkowskiej
Poprzedni post

Niezwykłe życie Renate Zajączkowskiej

Słowo na niedzielę wikariusza biskupiego dr Petera Tarlinskiego
Następny post

Słowo na niedzielę wikariusza biskupiego dr Petera Tarlinskiego

Reklama

Schlesien Journal