Stała rubryka: Z lamusa historii
Jadąc rowerem Szlakiem Kolejowym z Koźla do Baborowa, mija się Kapliczkę Bawarską, która upamiętnia poległych żołnierzy napoleońskich, a właściwie bawarskich. Nasuwa się pytanie, skąd wzięli się Bawarczycy w Większycach i o co walczyli?
Cofnijmy się zatem o 220 lat. W Europie panowała wojna wywołana przez Napoleona, który złamał postanowienia pokoju ze Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego. Cesarstwo składało się z wielu księstw i państewek, takich jak Księstwo Bawarii czy Księstwo Hanoweru. Wojska francuskie przekroczyły granicę tego ostatniego, a księstwo hanowerskie było rządzone przez króla angielskiego i tak wybuchła wojna angielsko-francuska, która szybko objęła kolejne państwa. Austria przystąpiła do wojny 9.08.1805 r. ze względu na zagrożone interesy w północnych Włoszech, gdzie Napoleon ogłosił się królem nowoutworzonego przez siebie Królestwa Włoch. Mały Kapral, mając przeciwko sobie Anglię, Austrię, Prusy i Rosję, postanowił pozyskać nowych sojuszników wchodzących w skład I Rzeszy i zwrócił swoją uwagę na Księstwo Elektorskie Bawaria.

Oblężenie Koźla w 1807 widziane z pagórków między Większycami
a Reńską Wsią.
Bild: Wilhelm von Kobell
Między młotem a kowadłem
Bawarczycy znaleźli się między młotem a kowadłem. Z jednej strony Francja, a z drugiej Austria, Anglia, Rosja i Szwecja. Książę-elektor wraz ze swoją prawą ręką, ministrem spraw zagranicznych Maksymilianem von Montgelasem, zdawali sobie sprawę, że w tym konflikcie bardzo trudno będzie zachować neutralność. Montgelas był pragmatykiem. Po przegranej przez wojska austriacko-bawarskie bitwie pod Hohenlinden w grudniu 1800 r., kalkulował, że sojusz z Napoleonem może zagwarantować Bawarii korzyści polityczne i terytorialne. Skłaniał on księcia-elektora do zdrady cesarza Franciszka II Habsburga i zawarcia paktu z Bonapartem, który miał zagwarantować przetrwanie Bawarii. Finał tajnych negocjacji nastąpił w pałacyku Montgelasa w Bogenhausen (dziś dzielnica Monachium). 25.08.1805 r. schorowany minister podpisał tajny traktat z Bogenhausen. Przyszły cesarz Francuzów szybko ratyfikował dokument, ale książę Maksymilian zwlekał ze złożeniem podpisu. Cesarz Franciszek II dowiedział się o pertraktacjach i wysłał do Monachium marszałka polnego Karola Filipa Schwarzenberga, który wraz z 200 huzarami najechał pałac Nymphenburg, aby wymusić lojalność bawarskiego księcia wobec cesarza. Księciu Maksymilianowi udało się jednak wymknąć i schronić w Würzburgu, gdzie, po namyśle, dopiero 28.09.1805 r. ratyfikował traktat.
„Po klęsce pod Hohenlinden Montgelas przewidywał, że sojusz z Napoleonem może zapewnić Bawarii korzyści polityczne i terytorialne.”
Wdzięczność Bonaparte
Bawaria stanęła po stronie Napoleona, co przyczyniło się do zwycięstwa Francuzów pod Austerlitz. Bonaparte odwdzięczył się, ustanawiając Królestwo Bawarii, które obejmowało m.in. Frankonię, Tyrol i Salzburg, a sięgało aż po Jezioro Bodeńskie. Książę-elektor Bawarii, Maksymilian IV Józef, został pierwszym królem Bawarii i przyjął imię Maksymilian I. Bawarczycy wspierali Napoleona w kolejnej wojnie, która wybuchła w 1806 r., i wkroczyli na Śląsk. Brali też udział w oblężeniu twierdzy Koźle, gdzie zginęło wielu Bawarczyków, w tym dowódca artylerii 1. Dywizji Bawarskiej, major von Sprety. Po pałacyku w Bogenhausen nie ma dziś śladu. W jego miejscu wznosi się monumentalny gmach Federalnego Trybunału Finansowego. W Większycach zaś pielęgnuje się pamięć o poległych i grób bawarskiego majora, co jest powodem do radości. Polecam książkę Karola Joncy „Wielka Armia Napoleona w kampanii 1807 roku pod Koźlem” i lekturę prac historyka i wójta gminy Reńska Wieś Tomasza H. Kandziory.
Kaj je tyn pierun…? Oto pytanie kolejnego odcinka.