Książki ZNSSK: „Na pewno się jeszcze zobaczymy. Historia dziewczynki ze Śląska”

8 sierpnia 2025 Kultura/Edukacja

Wojna i ucieczka oczami dziecka

Druga wojna światowa pozostawia niezatarte ślady – nie tylko w historii, lecz przede wszystkim w życiu ludzi, którzy jej doświadczyli. Powieść „Na pewno się jeszcze zobaczymy” autorstwa Sigrid Schuster-Schmah opowiada poruszającą historię Wilmy ze Śląska, która doświadcza wojny, wypędzenia i straty. Perspektywa narracji jest perspektywą dziewczynki, która zagubiła się w wyniku tragicznych przeżyć, ponieważ „musiała natychmiast dorosnąć”. Oczami dziecka rozgrywa się przejmujący obraz domu, strachu, bólu i poszukiwania nowego początku. Powieść pokazuje, jak wojna nieodwracalnie zmienia życie – i jak ambiwalentne mogą być role sprawców i ofiar.

Historia dziecka na wojnie

Powieść opisuje doświadczenia jedenastoletniej dziewczynki o imieniu Wilma, która dorasta w małym miasteczku Dobrodzień/Guttentag na Górnym Śląsku i doświadcza II wojny światowej oraz jej konsekwencji na własnej skórze. Historia napisana jest z perspektywy dziecka, które doświadcza okropności wojny z mieszanką niewinności i rosnącej świadomości. Dziewczynka desperacko pragnie wiedzieć, „kiedy wojna wreszcie się skończy, […]. Ale tata pewnie też nie wiedział”. Perspektywa dziecka sprawia, że portret jest szczególnie przejmujący, ponieważ kontrastuje brutalność i cierpienie wojny z naiwnością i pytaniami dziewczynki.

Dziewczynka doświadcza bombardowań, grabieży i utraty krewnych. Poruszony zostaje temat strachu przed zbliżającymi się rosyjskimi żołnierzami, podobnie jak przemocy wobec kobiet, która ma miejsce po wojnie. „Nie mogłam się połapać w gazetach. Często zawierały takie trudne i nieznane słowa, na przykład ,gwałt’. To musiało być coś strasznego, co Rosjanie robili niemieckim kobietom”.

Pomimo tragicznych wątków, historia charakteryzuje się nie tylko cierpieniem, lecz także chwilami człowieczeństwa, takimi jak ta, gdy rosyjski żołnierz wyraża nadzieję na pokój: „Życzę ci wszystkiego najlepszego, Wilma. I żebyś już nigdy nie musiała doświadczać wojny!”.

Książka „Na pewno się jeszcze zobaczymy” opowiada o ucieczce i wysiedleniu z perspektywy dziecka.
Foto: Victoria Matuschek

Utrata domu, brak własnego miejsca i ucieczka – główny motyw

Głównym tematem książki jest wypędzenie z ojczyzny i związany z tym brak swojego miejsca. Pomimo wszelkich niebezpieczeństw dziadkowie pozostają w swoim domu, który jest dla częścią ojczyzny, podczas gdy dziewczynka i jej matka pragną przede wszystkim połączyć się z ojcem. Ucieczka zabiera rodzinę z dala od znanego im otoczenia – tracą towarzyszy zabaw, przyjaciół i poczucie bezpieczeństwa z dotychczasowego życia. Dziewczynka wspomina: „Płakałam cicho, żeby mama nie słyszała. Czy to była wojna, że trzeba było porzucić wszystko, najlepszą koleżankę, kolegę ze szkoły, wszystko, co było dla ciebie dotąd ważne i drogie?”.

Ucieczka nie kończy się wraz z przybyciem do Niemiec. Poczucie bezdomności trwa nadal, ponieważ nawet tam wypędzeni nie są akceptowani jako część społeczności, lecz spotykają się z odrzuceniem i otwartą wrogością. Bohaterka doświadcza tego, jak ona i jej rodzina są traktowani jako „obcy” i „niepożądani”: „W szkole plotkowali o mnie, ale nie ze mną – traktowali mnie jak powietrze, jak złe powietrze”.

Wojna oczami dziecka – i poszukiwanie domu, które nigdy się nie kończy.

Ta marginalizacja wzmacnia poczucie braku przynależności do jakiegokolwiek miejsca. Dom jest zatem doświadczany nie tylko jako miejsce geograficzne, lecz przede wszystkim jako poczucie przynależności i uznania – i pozostaje nieosiągalny dla bohaterki przez długi czas.

Powieść pokazuje również, że utrata domu i wypędzenie nie są jednostronnym niemieckim losem. Polskie rodziny również zostają wypędzone ze swoich rodzinnych stron i szukają nowego domu na Śląsku. Spotkanie z tymi polskimi wypędzonymi znajduje odzwierciedlenie w książce: „Oni też są uchodźcami. Wypędzonymi z ojczyzny jak my. Pochodzą ze wschodniej Polski. Teraz są tam Rosjanie. Mają się osiedlić tutaj na Śląsku i znaleźć nowy dom. A my, Ella, co się z nami stanie?”. Rezultatem jest wielowarstwowy obraz braku własnego miejsca, który wykracza poza granice państwowe i podkreśla uniwersalne doświadczenie ucieczki, straty i wykorzenienia.

Wojna z perspektywy dziecka – strach i niezrozumienie

Książka w dobitny sposób pokazuje, jak dziecko doświadcza wojny: ze strachem, pytaniami i próbą zrozumienia tego, co jest niepojęte. Bohaterka zadaje sobie pytanie, dlaczego w ogóle toczy się wojna i dlaczego Niemcy są atakowani ze wszystkich stron: „Führer Adolf Hitler często powtarzał, że dzielni Niemcy muszą się bronić, ponieważ są atakowani ze wszystkich stron. Ale dlaczego? Czego chcieli od nas ci wszyscy wrogowie? Co im zrobiliśmy?” Strach przed nieznanym i zagrożenie stwarzane przez zbliżających się żołnierzy stają się namacalne.

Jednocześnie książka pokazuje, jak dzieci radzą sobie z sytuacją – na przykład grając w żołnierskie gry lub śpiewając żołnierskie piosenki: „Ku uciesze Uschi, zaśpiewaliśmy kilka żołnierskich piosenek, w tym tę o czarno-brązowym orzechu laskowym. Nauczyliśmy się wszystkich wersów i wariacji od rannych”. Te dziecięce elementy kontrastują z okrutnymi wydarzeniami i podkreślają ambiwalencję między dziecięcą beztroską a realiami wojny.

Ambiwalencja sprawca-ofiara i ludzkie spotkania

Jednym z niezwykłych aspektów powieści jest przedstawienie ambiwalencji sprawca-ofiara. Rosyjscy żołnierze są początkowo postrzegani jako zagrożenie, ale poszczególne spotkania pokazują również ich człowieczeństwo. Na przykład dziewczynka opisuje młodego żołnierza: „Ten Rosjanin był człowiekiem, prawdziwym człowiekiem, a nie potworem o wykrzywionej twarzy i zniekształconym ciele, jak przedstawiano go w gazetach”. Młody Rosjanin, który grzecznie prosi o wodę i mówi, że wojna wkrótce się skończy, a wtedy zapanuje pokój, jest uważany przez babcię za niemieckiego szpiega – odniesienie do głębokich uprzedzeń i lęków tamtych czasów.

Jednocześnie poruszono kwestię przemocy rosyjskich żołnierzy wobec kobiet i dziewcząt, co pozwoliło na ukazanie okrucieństw wojny w nieupiększony sposób. Bohaterka obserwuje scenę, w której kobieta jest źle traktowana: „Wtedy Margret potknęła się i upadła jak długa. […] Raz, dwa razy uderzył ją z całej siły w twarz. Znów krzyk, tym razem wszystkich kobiet. „Nie tutaj! Na miłość boską! Nie przy dzieciach!”. Ambiwalencja między strachem, nienawiścią i uznaniem człowieczeństwa odzwierciedla złożone uczucia, jakie wywołuje wojna i wypędzenie.

Wydanie Małej Biblioteki VdG jest dwujęzyczną wersją powieści.
Foto: Victoria Matuschek

Wspomnienia i nowe początki

Na starość bohaterka powraca do dawnego domu i szuka śladów swojego dzieciństwa. Szczególnie poruszają ją poszukiwania jej dawnego szkolnego kolegi Josela. W końcu natrafia na jego rodzinę i dowiaduje się, że Josel zmarł. Jednak w trakcie spotkania z jego krewnymi ożywają wspomnienia małej dziewczynki z tamtych czasów. Wspólne wspomnienia z dzieciństwa pozwalają jej na chwilę powrócić do osoby, którą była przed wojną i ucieczką: „Musiałam się rozpłakać. Nagle odnalazłam ślad tej małej dziewczynki, która mieszkała tu dawno temu”.

To właśnie w tych retrospekcjach staje się jasne, jak silna jest tęsknota za nienaruszonym światem i powrotem do utraconej ojczyzny. Wilma wspomina swoje dziecięce nadzieje i życzenia, których mimo wszystko nigdy do końca nie porzuciła: „Nie: w domu wszystko pozostało nienaruszone! Nie mogło być czegoś takiego jak zniszczony dom. W domu znów bawiłabym się z Uschi i Gudrun. I z Joselem. Ale na pewno nigdy więcej nie bawiłabym się w wojnę”.

Pragnienie, które pozostaje: Nigdy więcej wojny

Pod koniec powieści pojawia się przejmujące pragnienie, które przewija się przez całą narrację: „Henryk na chwilę położył ojcu rękę na ramionach, po czym usiadł prosto. Hitler był zbrodniarzem – powiedział. Nie może być więcej wojny, nigdzie na świecie”. To zdanie polskiego fotografa podsumowuje główne przesłanie. Wojna przyniosła niezmierzone cierpienie, zniszczyła domy i rozerwała rodziny. Jednocześnie historia pokazuje, że pośród strachu i przemocy nadzieja i pragnienie pokoju pozostają żywe.

Powieść zachęca nas do refleksji nad złożonymi rolami sprawców i ofiar, nad stratą i nowymi początkami, nad tym, co oznacza dom – zwłaszcza z perspektywy dziecka dorastającego w świecie naznaczonym wojną i wypędzeniami. To przypomnienie, że wojna nie jest tylko historią, lecz ma głęboki wpływ na życie ludzi.


Książka została opublikowana w 2011 roku w dwujęzycznym wydaniu (niemieckim i polskim) w Małej Bibliotece VdG. „Na pewno się jeszcze zobaczymy. Historia dziewczynki ze Śląska” i inne dzieła są dostępne w siedzibie ZNSSK w Opolu lub na stronie media@vdg.pl.

Pod palmami, wśród historii i smaku lata
Poprzedni post

Pod palmami, wśród historii i smaku lata

250 lat Kościoła Księżnej Zofii w Pokoju
Następny post

250 lat Kościoła Księżnej Zofii w Pokoju

Reklama

Schlesien Journal