Dylematy wyborców z mniejszości

29 maja 2025 Polityka

Pierwszego czerwca członkowie mniejszości niemieckiej, jak wszyscy obywatele RP, wezmą udział w drugiej, decydującej turze wyborów prezydenckich.

Aby ułatwić im świadome oddanie głosu, władze VdG wystosowały do obu kandydatów – Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego – pytania o ich stosunek do wielokulturowości, akceptację mniejszości narodowych, wizję przyszłych relacji polsko-niemieckich, gotowość do zmian w ustawie o mniejszościach, a także o zasadę wzajemności w relacjach z innymi państwami w odniesieniu do mniejszości narodowych. Pytania te zostały dotąd bez odpowiedzi. Mniejszościowym wyborcom pozostaje więc szukać ich w dotychczasowych deklaracjach i decyzjach obu kandydatów.

W programie umieszczonym na stronie internetowej Karola Nawrockiego nie tylko nie ma odniesień do mniejszości narodowych, w tym niemieckiej. Mało jest tam także deklaracji związanych z Unią Europejską i stosunkiem tzw. obywatelskiego kandydata promowanego przez PiS do świata zachodniego. Wprost w programie pisze o bezpieczeństwie kraju.

Rafał Trzaskowski: „Polska dołączyła do Unii Europejskiej, bo mieliśmy świadomość, że będąc częścią zachodnich sojuszy, sami jesteśmy mocniejsi.“
Źródło: Facebook/Rafał Trzaskowski

Karol Nawrocki chce, by Polska była fortecą wschodniej flanki NATO, miała armię liczącą 300 tysięcy żołnierzy (na armię chce przeznaczyć 5 procent PKB). Jednocześnie deklaruje, że pod jego rządami polscy żołnierze nie pojadą na Ukrainę.
Opinii na temat relacji z Unią Europejską trzeba szukać w wypowiedziach tego polityka formułowanych w czasie trwającej kampanii wyborczej. Najczęściej wracają w nich zapowiedzi wypowiedzenia Zielonego Ładu oraz „jednostronnego wypowiedzenia paktu migracyjnego dla obrony polskich granic”.

O Unii mówił wiele razy z dystansem, a nawet z lękiem wobec Brukseli i Berlina. Na przykład tak: – Chcemy wspólnego rynku, chcemy rozwoju, chcemy być mocnym głosem w Unii Europejskiej, ale nie chcemy, by o naszej wolności w całym zakresie życia społecznego decydowały brukselskie elity. Nie chcemy, aby ideologia płynąca z Zachodu wpływała do naszych szkół, placówek oświatowych, do naszej edukacji, bo mamy swoją tożsamość. Jesteśmy Polakami i chcemy budować przyszłość Rzeczypospolitej na tym, co dla nas ważne i co ważne było dla naszych przodków i co powinno zostać ważne w naszej przyszłości.

Jak wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości mocno akcentuje, że Polska do innej Unii Europejskiej wstąpiła, a w innej jest. I wtedy też wraca motyw lęku przed Europą.

– Unia zmienia się na naszych oczach i nie chcemy, by decydowała o tym, jak się ubieramy, co jemy, czy w Polsce będą nielegalni imigranci, czy ich nie będzie, bo to są zasadnicze kwestie państwa polskiego. Wchodziliśmy do Unii Europejskiej, a nie do prapaństwa europejskiego z dwiema stolicami. Jedną w Brukseli, a drugą w Berlinie. Chcemy żyć we wspólnym rynku, a nie we wspólnym prapaństwie – mówił w jednym z wywiadów.

Jak odniesie się, gdyby został prezydentem, do ewentualnej modyfikacji ustawy o mniejszościach, także w aspekcie uznania języka śląskiego za regionalny, trudno prorokować. Ale po doświadczeniach z obecnie urzędującym prezydentem trudno w tej sprawie być optymistą.

Karol Nawrocki: „Chcemy być mocnym głosem w Unii Europejskiej, ale nie chcemy, by o naszej wolności decydowały brukselskie elity.“
Źródło: Facebook/Karol Nawrocki

W tej ostatniej kwestii Rafał Trzaskowski zajmuje dokładnie przeciwne stanowisko. Podobnie jak jego obóz polityczny deklaruje – jako prezydent RP – gotowość do uznania języka śląskiego.

– Jesteśmy silni jako naród, wspaniały w swojej różnorodności – mówił w Sandomierzu kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rzeczypospolitej. Jednoznacznie obiecał, że gdy zostanie prezydentem, podpisze ustawę o języku śląskim. Podkreślił, że zawetowana przez Andrzeja Dudę poprawka do Ustawy o Mniejszościach Narodowych i Etnicznych, uznająca godkę za język regionalny, przez niego zostanie zaaprobowana.

Podczas pobytu w województwie śląskim, w Rybniku, gdzie urodziła się jego żona Małgorzata, a on sam szukał akceptacji jako „gorol”, Trzaskowski mówił: – Uczyłem się od was ciężkiej pracy, szacunku, solidarności i tego, co na Śląsku jest najważniejsze – że Ślązak nigdy nikogo nie zostawi samego. To jest największa lekcja, jaką dostałem na Śląsku.

Jeśli idzie o relacje z Unią Europejską i Zachodem, Rafał Trzaskowski przyjmuje inną – wolną od lęku i uprzedzeń – filozofię niż jego adwersarz. Jest zdania, że aby mobilizować inne kraje w UE, trzeba nie szukać wrogów, ale szukać partnerów, by promować tego typu rozwiązania, które są dla Polski dobre.

– Polska dołączyła do Unii Europejskiej, bo mieliśmy świadomość, że będąc częścią zachodnich sojuszy, sami jesteśmy mocniejsi – napisał na Facebooku w rocznicę wejścia Polski do UE. – To lata niesamowitego rozwoju naszego kraju. Tak, przede wszystkim dzięki ciężkiej pracy Polek i Polaków. Ale także dzięki europejskim funduszom. Dzięki dołączeniu do wspólnego rynku. Czy Unia jest idealna? Nie jest. Czy trzeba ją reformować? Owszem. Ale 1 maja to rocznica jednego z najważniejszych wydarzeń w najnowszej politycznej historii naszego państwa. Swoisty drugi upadek „żelaznej kurtyny”. Zakorzenienie nas na dobre w demokratycznym Zachodzie – to, jak fundamentalne ma to znaczenie, widać szczególnie wyraźnie dziś, w dobie rosyjskiej agresji na sąsiedniej Ukrainie.

Stosunek do Unii Europejskiej nie jest jedynym wyraźnym polem sporu obu kandydatów. Dla wielu wyborców bardzo ważne są także ich deklaracje światopoglądowe. Karol Nawrocki – w deklaracji programowej – jest jednoznaczny. „Wartości chrześcijańskie są jednym z trzech fundamentów wspólnoty europejskiej, z którymi ideologia w UE walczy (…). Jako przyszły Prezydent RP będę za wolnością wyznania. Ale nie pozwolę, aby w Polsce i w Europie zapomniano o tym, że jednym z fundamentów naszego życia są wartości chrześcijańskie.”

Rafał Trzaskowski jeszcze w poprzedniej kampanii prezydenckiej deklarował w wywiadzie dla Onetu: – Nie jestem żadnym antyklerykałem. To PiS próbuje mnie obsadzić w tej roli. Mam duży szacunek dla tradycji i dla Kościoła. Natomiast, gdy widzę, jak Episkopat wpisuje się w tezy PiS-owskiej propagandy, to jako katolik odbieram to boleśnie. (…) Mówiłem hierarchom o tym, że nie zamierzam wprowadzać żadnej rewolucji światopoglądowej czy seksualnej.
Na stronie wyborczej Rafała Trzaskowskiego w zakładce „Mój plan na Polskę” czytamy: Zdrowy rozsądek powinien rządzić każdym obszarem życia społecznego. Chcemy łączyć pragmatyzm z troską o obywateli, aby zapewnić bezpieczeństwo społeczne, ekonomiczne oraz kulturowe, a jednocześnie dbać o przyszłość Polski.

Kandydat na prezydenta zapowiada także liberalizację prawa aborcyjnego i wsparcie programu in vitro.

Wyborcom w niedzielę przyjdzie zderzyć deklaracje kandydatów z ich politycznymi decyzjami i ze stylem życia. A potem użyć rozumu i sumienia i… oddać głos.

Krzysztof Ogiolda
Autor jest dziennikarzem i publicystą Tygodnika „O!Polska”.

Kętrzyn: Jubileuszowe zakładki
Poprzedni post

Kętrzyn: Jubileuszowe zakładki

Zmiany w nauczaniu języka mniejszości
Następny post

Zmiany w nauczaniu języka mniejszości

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal