1. Bundesliga: 8. seria spotkań

27 października 2025 Sport

Trzynastka Bayernu

Kto w końcu pokona Bayern München? Takie pytania coraz częściej pojawiają się w niemieckich i europejskich mediach. Podyktowane jest to wygraniem przez Bawarczyków, i to w wielkim stylu, wszystkich 13 spotkań bieżącego sezonu, licząc 1. Bundesligę, Ligę Mistrzów, Puchar Niemiec i Superpuchar Niemiec. W spotkaniach tych team Vincenta Kampany zdobył 50 bramek, tracąc 9!

W minionej serii ofiarą monachijskiej maszyny została Borussia M’gladbach, która przed własną publicznością uległa mistrzom Niemiec 0-3. Goście już w pierwszej minucie spotkania byli blisko objęcia prowadzenia, ale Luis Diaz nie trafił do pustej bramki. „Pudło” reprezentanta Kolumbii zmobilizowało monachijczyków do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków, ale skoncentrowani na defensywie gospodarze znakomicie się bronili. Nie zmieniła tego nawet czerwona kartka, jaką w 19. minucie ujrzał prawy obrońca M’gladbach, Castrop, za faul na Luisie Diazie. Dzięki temu pierwsza połowa zakończyła się niespodziewanym bezbramkowym remisem lidera tabeli z jej outsiderem.

Kimmich dał sygnał

Po zmianie stron przyjezdni przystąpili do zdecydowanego natarcia, ale dopiero w 64. minucie po akcji Gnabry’ego Kimmich wyprowadził Bayern na prowadzenie. Dał tym samym mocny sygnał do jeszcze większej presji na rywalu. Efekt? Sześć minut później, po podaniu Olise’a, Guerreiro podwyższył na 2-0 i wydawało się, że emocje się skończyły. Jednak na kwadrans przed końcem spotkania, po faulu pomocnika Bayernu Bischofa na zawodniku gospodarzy Diksie, arbiter podyktował rzut karny dla Borussii, a przed szansą zdobycia kontaktowego gola dla miejscowych stanął Stoeger. Szansy jednak nie wykorzystał, bo po jego uderzeniu piłka zatrzymała się na słupku bramki Bayernu i wyszła w pole. Zmarnowana okazja zemściła się na M’gladbach w 81. minucie, kiedy – 17-letni Karl – fantastycznym uderzeniem z 19 metrów zdobył trzeciego gola dla FCB, ustalając wynik rywalizacji. Monachijczycy wygrali zatem 13. mecz w sezonie, a „Źrebaki” pozostają jedyną drużyną bieżącego sezonu niemieckiej ekstraklasy, która nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa, przegrywając z Bawarczykami w meczu o ligowe punkty po raz piąty z rzędu.

„Byki” zmiażdżyły Augsburg

Za plecami Bayernu czai się RB Leipzig. Wicelider tabeli w minionej kolejce po punkty wybrał się do Augsburga, gdzie zmiażdżył rywala, zwyciężając 6-0! Popularne „Byki” od początku spotkania wyraźnie przewyższały prezentujących wyjątkowo naiwny futbol gospodarzy. Po raz pierwszy swoją dominację Saksończycy podpisali zdobyciem gola w 10. minucie, a jego autorem był Diomande. Osiem minut później było już 2-0 dla RBL, po trafieniu Romulo, a w 22. minucie Nusa podwyższył na 3-0 i sądzono, że Leipzig zwolni tempo. Tak się jednak nie stało. Saksończycy nadal parli do przodu, co w 38. minucie zaowocowało zdobyciem przez nich 4-go gola autorstwa Baumgartnera. Od tego momentu goście nieco zwolnili, dając pograć gospodarzom. To dodało miejscowym odwagi, dzięki czemu drugą odsłonę rozpoczęli odważnie, próbując „nadgryźć” rywala, ale optymizm augsburgczyków minął w 56. minucie, kiedy po strzale Ouedraogo było już 5-0 dla RBL, a w 65. minucie Lukeba ustalił wynik zawodów na 6-0. Ustalił tylko dlatego, że team z Lipska wyraźnie zwolnił, oszczędzając siły i zdrowie, a przy okazji ratując przeciwnika przed totalną kompromitacją. W efekcie podopieczni Ole Wernera przedłużyli serię bez porażki w 1. Bundeslidze do 7 meczów, zwyciężając w tym czasie 6-krotnie. Augsburg z kolei od 16 ligowych pojedynków czeka na pokonanie „Byków”. Ostatni raz sztuka ta udała się temu zespołowi 19 września 2017 roku.

Bayern München wygrał wszystkie 13 spotkań bieżącego sezonu, licząc 1. Bundesligę, Ligę Mistrzów, Puchar Niemiec i Superpuchar Niemiec. W spotkaniach tych team Vincenta Kampany zdobył 50 bramek, tracąc 9!

Męczarnie BVB

Komplet oczek do swojego konta dopisała również Borussia Dortmund, uważana za najgroźniejszego rywala Bayernu w wyścigu o mistrzostwo Niemiec. Podopieczni Niko Kovaca przed własną publicznością, po ciężkim boju – wręcz męczarniach – pokonali 1. FC Köln 1-0. Skazywani przed meczem na pożarcie goście na Signal Iduna Park zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Zwłaszcza w pierwszej połowie, w której nie tylko odpierali ataki BVB, ale sami je inicjowali i kilka razy poważnie zagrozili miejscowej bramce. Po przerwie dortmundczycy mocno „siedli” na kolończykach, których zepchnęli do głębokiej defensywy. Jednak w grze Borussii brakowało elementu zaskoczenia, co sprawiało, że przyjezdnym długo udawało się skutecznie bronić. Dokładnie do 6. minuty doliczonego (90+6) czasu gry, kiedy w zamieszaniu podbramkowym Beier zdobył dla Dortmundu zwycięskiego gola. Należy w tym miejscu dodać, że w tym momencie 1. FC Köln grało już w dziesiątkę, bo w 86. minucie obrońca kolończyków – Huebers – doznał bardzo poważnej kontuzji i musiał opuścić boisko. Wcześniej natomiast trener gości Lukas Kwaśniok wykorzystał wszystkie możliwe zmiany w drużynie, przez co musiał do końca spotkania radzić sobie w osłabieniu. Ostatecznie nie poradziła sobie i od 1 października 2022 roku czeka na pokonanie BVB w meczu o ligowe punkty.

Komplet Bayeru 04

Podobnie jak Borussia Dortmund, komplet punktów przed własną publicznością wywalczył również Bayer 04 Leverkusen. „Aptekarze” poza pierwszymi dziesięcioma minutami dominowali na murawie. Swoją przewagę gospodarze po raz pierwszy podpisali zdobyciem gola w 22. minucie po uderzeniu z dystansu Poku, a w 52. minucie Tapsoba uderzeniem głową podwyższył na 2-0. W 74. minucie defensor gości Lienhart ujrzał czerwoną kartkę i losy spotkania zostały przesądzone. „Farmaceuci” nie przegrali zatem z Badeńczykami żadnego z 6 ostatnich potyczek o punkty niemieckiej ekstraklasy. Jednocześnie było to kolejny 7. nieprzegrany mecz Bayeru 04 w 1. Bundeslidze i 4. z rzędu wygrana. W tej sytuacji bardzo interesująco zapowiada się hit najbliższej kolejki, w której team z Leverkusen zmierzy się z liderem tabeli – Bayernem München. Freiburg z kolei, licząc spotkania ligowe i w Lidze Europy, uległ pierwszy raz od 8 konfrontacji.

Planowa wygrana VfB

Nie było niespodzianki w konfrontacji VfB Stuttgart z 1. FSV Mainz 05. Duma Szwabii zgodnie z planem zainkasowała komplet oczek, zwyciężając u siebie Moguncję 2-1. Goście wysoko zawiesili poprzeczkę, dobrze prezentowali się w destrukcji, a kiedy nadarzała się okazja, groźnie kontrowali. Po jednym z takich wypadów wywalczyli rzut karny, który na bramkę dla Mainz zamienił Amiri. Miejscowi po stracie gola ruszyli do zdecydowanego natarcia i tuż przed przerwą Führich wyrównał na 1-1. Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się, oba teamy stworzyły sobie po kilka dogodnych okazji do zdobycia gola, ale wykorzystana została tylko jedna. W 80. minucie snajper miejscowych Undav znalazł sposób na golkipera Mainz i ustalił wynik spotkania na 2-1 dla VfB, które wygrało 5. ligowe spotkanie z rzędu. Mainz natomiast przegrało 4 ostatnie mecze w 1. Bundeslidze.

Dokumentacja kolejki:

Bremen – Berlin 1-0 (0-0)
Frankfurt – St. Pauli 2-0 (1-0)
M’gladbach – München 0-3 (0-0)
Augsburg – Leipzig 0-6 (0-4)
Hoffenheim – Heidenheim 3-1 (2-0)
Hamburg – Wolfsburg 0-1 (0-1)
Dortmund – Köln 1-0 (0-0)
Leverkusen – Freiburg 2-0 (1-0)
Stuttgart – Mainz 2-1 (1-1)

Tabela:

  1. München 8 24 30-4
  2. Leipzig 8 19 16-9
  3. Stuttgart 8 18 13-7
  4. Dortmund 8 17 14-6
  5. Leverkusen 8 17 18-11
  6. Frankfurt 8 13 21-18
  7. Hoffenheim 8 13 15-13
  8. Köln 8 11 12-11
  9. Bremen 8 11 12-16
  10. Berlin 8 10 11-15
  11. Freiburg 8 9 11-13
  12. Wolfsburg 8 8 9-13
  13. Hamburg 8 8 7-11
  14. St. Pauli 8 7 8-14
  15. Augsburg 8 7 12-20
  16. Mainz 8 4 9-16
  17. Heidenheim 8 4 7-16
  18. M’gladbach 8 3 6-18
69. Kongres FUEN w Bolzano
Poprzedni post

69. Kongres FUEN w Bolzano

Zaproszenie na Dzień Żałoby Narodowej w Opolu
Następny post

Zaproszenie na Dzień Żałoby Narodowej w Opolu

Reklama

Schlesien Journal