Słowo na niedzielę Biskupa Ewangelickiego Wojciecha Prackiego

4 stycznia 2026 Kościół

II Niedziela po Bożym Narodzeniu

Czytania: 1 J 5,11–13; Łk 2,41–52
Tekst kazania: Iz 61,1–3

Bóg daje pocieszenie i nadzieję

Duch Pana Boga spoczywa nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, abym niósł dobrą nowinę ubogim, opatrywał rany serc złamanych, ogłaszał wolność jeńcom i uwolnienie więźniom. Abym obwieszczał rok łaski Pana i dzień sprawiedliwości naszego Boga, abym pocieszał wszystkich zasmuconych i rozweselał płaczących na Syjonie. Abym dał im wieniec zamiast popiołu, olejek radości zamiast żałoby, szatę chwały zamiast ducha przygnębienia. Nazwą ich terebintami sprawiedliwości, zasadzeniem Pana ku Jego chwale.

Gdy na początku nowego roku spotyka się dwoje Polaków, najczęściej życzą sobie, aby nadchodzący rok nie był gorszy od poprzedniego. Gdy spotkanie odbywa się bez szczególnej okazji i pada pytanie: „co słychać?”, odpowiedź bywa krótka: stara bieda. Oznacza to mniej więcej tyle co: nic nowego, nic szczególnego. Nie chodzi przy tym o klęski czy katastrofy, lecz raczej o opis codziennego stanu rzeczy.

Evangischer Bischof Wojciech Pracki
Foto: Lucas Netter

Wkroczyliśmy już w nowy rok 2026. Stary odszedł. Teoretycznie niewiele się zmieniło – wojna w Ukrainie trwa, w Polsce nie brakuje sporów politycznych. A prywatnie? To sprawa bardzo indywidualna. Wielu z nas mogłoby jednak powiedzieć: stara bieda – nic nowego, nic, co szczególnie by się wyróżniało.

Tymczasem w dzisiejszym tekście biblijnym słyszymy coś zupełnie innego. Posłany przez Boga, z którym chrześcijaństwo utożsamia osobę Jezusa, przychodzi w mocy Ducha Bożego i niesie pocieszenie oraz nadzieję w czasach naprawdę trudnych. W chwili powstania tekstu Księgi Izajasza Palestyna była pełna ruin, gruzów i popiołu. Kraj został ponad siedemdziesiąt lat wcześniej zniszczony przez Babilończyków, większość mieszkańców uprowadzono do niewoli. Pozostała tylko niewielka reszta. Świątynia, w której niegdyś oddawano cześć Bogu, przestała istnieć. Teraz, w kolejnym pokoleniu, zesłańcy mieli powrócić. Dla tych, którzy zostali, byli obcy. Także dla powracających ojczysta ziemia stała się obca. Przed wszystkimi stał trudny nowy początek.

Bóg nie opuszcza swojego ludu w obliczu nowych wyzwań życia. To zapewnienie otrzymujemy przez proroka Izajasza.

Nie była to perspektywa łatwa ani przyjemna. A jednak obie grupy otrzymują od Boga, przez proroka Izajasza, obietnicę: On będzie pomagał i wspierał. Zatroszczy się o wszystkich i obdarzy ich siłą oraz potencjałem potrzebnym do odbudowy. Podobnie wyobrażam sobie przyszłość Ukrainy – dzień, w którym uchodźcy powrócą i wspólnie z tymi, którzy pozostali, podejmą trud nowego początku w zniszczonym kraju.

Jedno jest pewne: Bóg nie opuszcza swojego ludu w obliczu nowych wyzwań życia. Taką obietnicę otrzymujemy przez proroka Izajasza. Nie wiem, co przyniesie nowy rok – jakie wydarzenia i doświadczenia. Będę się cieszył, jeśli ominą nas katastrofy i nieoczekiwane problemy. Jeśli pod koniec 2026 roku będę mógł powiedzieć: stara bieda, będę zadowolony. Jedno jednak pozostaje pewne: zarówno w radości, jak i w smutku Bóg będzie z nami i będzie nam towarzyszył. Tego niezachwianego zaufania życzę Państwu na nowy rok 2026.

Amen.

 

„Fighter” szos, duma Niwek
Poprzedni post

„Fighter” szos, duma Niwek

Kiedy Goethe przyjechał do Tarnowskich Gór
Następny post

Kiedy Goethe przyjechał do Tarnowskich Gór

Reklama

Schlesien Journal