Rasząg/Raschung: Jubileusz 100-lecia kościoła ewangelickiego

1 stycznia 2026 Kościół

Mały klejnot, czyli kamienie przemówią

W roku jubileuszu 500-lecia reformacji w Prusach ta mniejsza rocznica mogłaby niemal pozostać niezauważona, jednak burmistrz Biskupca/Bischofsburga, Kamil Kozłowski, sołtys Rasząga Roman Jaśkiewicz oraz ewangelicko-augsburski pastor z Sorkwit/Sorquitten, Krzysztof Mutschmann zadbali o to, by kościół w Raszągu znalazł się w centrum uwagi, a jego setny jubileusz został godnie uczczony 26 października.

Rasząg nie leży ani w centrum jednostki administracyjnej, ani przy głównym szlaku komunikacyjnym – ani dziś, ani w czasach, gdy powstawał kościół, który stoi tu do dziś. Ta niewielka wieś położona jest na południe od gminy Biskupiec, niedaleko granicy między katolicką Warmią a protestanckimi Mazurami. Liczba ludności nigdy nie była duża, ale okazała się wystarczająca, by ówczesne władze uzasadniły budowę własnego, niewielkiego kościoła.

Perła architektury – kościół w Raszągu. Foto: U. Hahnkamp

Kościół w Raszągu i jego historia

Krótko po przełomie wieków, około 1904 roku, zapadła decyzja o budowie świątyni. Nawet wówczas na Warmii protestanci stanowili mniejszość, dlatego duży obiekt nie był potrzebny. Rodzina von Platenów, właściciele majątku Rasząg, którzy do dziś posiadają w kościele własną ławkę, zaproponowała wzniesienie świątyni na miejscu, aby mieszkańcy nie musieli dojeżdżać na nabożeństwa do Biskupca. Lokalizację wybrano umiejętnie – na wzniesieniu ponad wsią, gdzie budynek mógł w pełni wyeksponować swoje walory wizualne. Proces uzyskiwania pozwoleń od pruskich władz kościelnych był jednak długotrwały; w 1914 roku nastąpiły kolejne zmiany, a następnie I wojna światowa dodatkowo opóźniła realizację inwestycji.

Ostatecznie w 1925 roku powstał kościół wzniesiony z kamieni polnych. Podczas gdy w wielu domach i kościołach w Prusach Wschodnich kamienie stanowią jedynie dolną warstwę murów, chroniącą przed wilgocią, w Raszągu cały budynek wykonano z tego materiału. W rezultacie powstała budowla, której okrągła wieża i ogólna forma przywodzą na myśl niewielki bajkowy zamek – taki, w którym prędzej można by się spodziewać księżniczek i wróżek zaglądających przez okna niż protestanckich pastorów natchnionych Duchem Świętym. Kościół zazwyczaj pozostaje zamknięty, a teren wokół niego, choć nie zaniedbany, porośnięty jest wysoką trawą. Na jubileusz została ona starannie skoszona, dzięki czemu świątynia ukazała się w pełnej okazałości.

Imponujące piękno wewnątrz i na zewnątrz

Uroczystości jubileuszowe w niewielkim kościele rozpoczęły się 26 października nabożeństwem ewangelickim, które dało wielu uczestnikom okazję do podziwiania wnętrza świątyni. Malownicza bryła budynku jest jednym z jego największych atutów, lecz także wnętrze zachwyca unikatowymi elementami architektonicznymi. Ci, którzy podczas nabożeństwa pozwalają wzrokowi wędrować po utrzymanych w odcieniach błękitu ścianach, wracają myślami do duchowej celebracji dzięki wersetom biblijnym, misternie wyrytym wokół nawy: na galerii, w łukach sklepienia nad ołtarzem i amboną oraz przy wybranych oknach. Dwa witraże po obu stronach nawy przedstawiają barwne sceny biblijne – miłosiernego Samarytanina oraz śpiących uczniów w Ogrodzie Getsemani. Niestety jeden z nich nosi ślady uszkodzeń, najprawdopodobniej po kulach.

Jubileuszowa msza zgromadziła sporo wiernych. Foto: U. Hahnkamp

Podczas gdy w wielu domach i kościołach w Prusach Wschodnich kamienie stanowią jedynie dolną warstwę murów, chroniącą przed wilgocią, w Raszągu cały budynek został wzniesiony z kamieni polnych.

Nabożeństwu przewodniczył pastor Krzysztof Mutschmann, którego parafia w Sorkwitach obejmuje kościół w Raszągu jako filię. Kazanie wygłosił pastor Paweł Hause z Kętrzyna/Rastenburga, biskup diecezji mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Mówił m.in. o historii świątyni i jej znaczeniu dla lokalnej społeczności:
„Nawet po II wojnie światowej wciąż było tu jeszcze kilku protestantów. Odbywały się i nadal odbywają nabożeństwa oraz pogrzeby. A gdy pewnego dnia nie będzie tu już wiernych i my sami zamilkniemy, kamienie będą mówić o nas i o naszej wierze”.

Biskup wyraził wdzięczność za troskę o przyszłość kościoła, dziękując duszpasterzom i parafianom, a także przedstawicielom samorządu lokalnego – burmistrzowi, członkom rady gminy Biskupiec oraz sołtysowi Rasząga.

Po nabożeństwie i obowiązkowym wspólnym zdjęciu mieszkańcy wraz z sołtysem Romanem Jaśkiewiczem zaprosili wszystkich na obfite przyjęcie do wiejskiego domu kultury. Przeszli samych siebie, częstując gości ciastami, ciasteczkami i bigosem. Nawet jubileuszowy tort z wizerunkiem kościoła pochodził z lokalnej cukierni. Dzięki temu uczestnicy wydarzenia poznali Rasząg nie tylko przez pryzmat jego najsłynniejszego zabytku.

 

Z kart historii: Szombierki Bytom
Poprzedni post

Z kart historii: Szombierki Bytom

Amerykańskie sankcje wobec niemieckich aktywistek
Następny post

Amerykańskie sankcje wobec niemieckich aktywistek

Reklama

Schlesien Journal