„Peter je Němec”

31 lipca 2025 Historia

Mój dziadek był Niemcem sudeckim

31 lipca 1945 roku, 80 lat temu, doszło do masakry w Uściu nad Łabą – smutnego punktu kulminacyjnego przemocy wobec Niemców sudeckich pod koniec II wojny światowej. Z tej okazji autor opowiada historię swojej rodziny w pierwszej połowie XX wieku.

Niemiecko-czeskie pochodzenie rodziny

Moja rodzina pochodzi z Czech. Około 1900 roku Czechy były częścią Monarchii Austro-Węgierskiej. Czesi i Niemcy żyli tam obok siebie. Praga znajdowała się pod silnym wpływem niemieckim, w szczególności zaś Kraj Sudecki – region graniczny Czech z Austrią, Bawarią, Saksonią i Śląskiem, który był zamieszkiwany głównie przez Niemców od XII i XIII wieku.

Mapa językowa Czechosłowacji z 1930 roku. Niebieski = niemiecki, fioletowy = czeski, pomarańczowy = polski, jasnożółty = ukraiński, różowy = słowacki, zielony = węgierski,
Źródło: Wikipedia

Jak „Oeser” stał się „Ezerem”

Mój pradziadek, Karl Ezer, urodził się 28 lipca 1902 roku w Miröschau (dziś: Mirošov) niedaleko Pilzna. Jego ojciec, Julius Franz Ezer, był mistrzem browarnictwa, również z Pilzna. Z kolei jego ojciec, Karl Oeser, był zarządcą kopalni zatrudniającej do 102 pracowników. Zmienił nazwisko rodowe z „Oeser” na „Ezer”, aby nadać mu słowiańskie cechy i tym samym dostosować do języka czeskiego. Relacje między Czechami a Niemcami były dobre – mój pradziadek biegle władał obydwoma językami.

Mój pradziadek Karl mówił po niemiecku, czesku, polsku i rosyjsku
Foto: Privat

Gdy Karl miał trzy lata, zmarła jego matka, Antonia z domu Nowotny. Wkrótce potem został wysłany do akademii wojskowej i trafił do Galicji – dzisiejszego regionu wokół Krakowa i Lwowa. Tam, w środowisku, w którym mówiono głównie po polsku, przyswoił sobie także język polski.

Karl Ezer i Czechosłowacja

W wieku 16 lat Karl był świadkiem upadku monarchii habsburskiej i został obywatelem nowo powstałej Czechosłowacji. Dzięki znajomości języków i wyszkoleniu wojskowemu podjął karierę wojskową. Nowe państwo było teraz w przeważającej mierze czeskie, a narastały nastroje antyniemieckie. Rodzina początkowo mieszkała w pobliżu Pragi, gdzie urodził się również mój dziadek Peter.

„Karl cieszył się wielkim szacunkiem i awansował do stopnia kapitana. Zaoferowano mu dalsze możliwości kariery w zamian za wyrzeczenie się niemieckiej tożsamości, ale odmówił.“

Karl cieszył się wielkim szacunkiem i awansował do stopnia kapitana. Zaoferowano mu dalsze możliwości kariery w zamian za wyrzeczenie się niemieckiej tożsamości, ale odmówił. Kiedy jego najstarszy syn był obrażany i został pobity w szkole jako „Němec”, rodzina przeniosła się do Uścia nad Łabą nad Łabą w Kraju Sudeckim.

Kraj Sudecki i II wojna światowa

Uście nad Łabą stało się ich nowym domem. Mój dziadek Peter spędził tam dzieciństwo. Po układzie monachijskim w 1938 roku region ten stał się częścią Rzeszy Niemieckiej, a później dołączyły do niego pozostałe regiony czeskie. Karl został przeniesiony do rezerwy i pracował w firmie Osram przy produkcji oświetlenia.

Aussig na pocztówce z 1912 roku
Foto: Wikipedia

Został powołany do wojska dopiero w 1943 roku, ponieważ pracował w przemyśle o kluczowym znaczeniu dla działań wojennych. Dzięki znajomości języka czeskiego i polskiego, przeszedł szkolenie na tłumacza, a dodatkowo nauczył się rosyjskiego. W 1944 roku zakończył wyszkolenie z najlepszymi wynikami i został przeniesiony na front w momencie, gdy front wschodni się załamywał. Od 22 lipca 1944 roku figuruje w rejestrze zaginionych w Lublinie.

Uście 1945

W maju 1945 roku Armia Czerwona wkroczyła do Uścia nad Łabą, ale szybko ruszyła dalej. Wkrótce potem czescy partyzanci przejęli kontrolę i zażądali od ludności złożenia broni. Tylko jeden znany w mieście komunista, który już podczas wkroczenia Armii Czerwonej wywiesił czerwoną flagę, spełnił żądanie. Został zastrzelony z własnego pistoletu na rynku.

Przykłady opasek na ramię, które Niemcy musieli nosić po wojnie w 1945 roku w Czechosłowacji i które zobowiązują ich do pracy przymusowej
Foto: Sudetendeutschen Archiv, München

Od tego czasu pozostali Niemcy byli zmuszani do noszenia opasek z napisem „Němec” i kierowani do robót przymusowych. Mój dziadek Peter, wówczas 14-letni, musiał pracować dla Czecha, który przejął skonfiskowaną niemiecką piekarnię. Żywności było mało i jeśli miał szczęście, pozwalano mu jeść zwęglone bułki. Pewnego dnia został przyłapany na kradzieży zgniłych ziemniaków z koryt dla świń. Partyzanci chcieli go wtedy zastrzelić na rynku. Ale w ostatniej chwili przybiegł piekarz i oświadczył, że nadal potrzebuje chłopca.

Masakra w Uściu

31 lipca w fabryce amunicji w Uściu doszło do eksplozji, w której zginęli czescy strażnicy i niemieccy robotnicy. Partyzanci obwinili o tę katastrofę niemieckich „wilkołaków”. Tego samego dnia rozpoczęły się systematyczne akty przemocy wobec Niemców: wielu zostało zastrzelonych, pobitych na śmierć, zadźganych lub utopionych. Najbardziej makabryczna scena rozegrała się na moście na Łabie, gdzie kobiety i dzieci zostały zmuszone do skoku do rzeki, zanim zostały ostrzelane z karabinów maszynowych. Szacuje się, że zginęło 2700 osób. Od 2005 roku na moście znajduje się tablica pamiątkowa upamiętniająca ofiary wydarzeń z 31 lipca 1945 roku.

Dwujęzyczna tablica pamiątkowa na moście im. dr. Edvarda Beneša nad Łabą (Uście, 2013)
Foto: Wikipedia

Kiedy moja prababcia Wilhelmina usłyszała o tym w radiu, pospiesznie spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i uciekła z trzema synami, w tym z moim dziadkiem Peterem. Po drodze natknęli się na partyzantów wiozących ciężarówki pełne Niemców. Kazała dzieciom natychmiast zdjąć opaski. W rozmowach z partyzantami nie ujawniła swojej tożsamości i mówiła płynnie po czesku. Na pytanie, co stanie się z Niemcami, jeden z nich odpowiedział: „Kończymy teraz z Niemcami”. Opuścili miasto tak szybko, jak to było możliwe. Inni członkowie rodziny nie przeżyli tego dnia. To, co stało się z ludźmi na ciężarówkach, do dziś pozostaje niewyjaśnione.

Ucieczka i nowy początek

Rodzina uciekła przez Rudawy do Saksonii, a następnie do Bawarii. Mój dziadek wspominał później, że po drodze żuli korę drzew, żeby chociaż poczuć, że coś jedzą. Któregoś razu złapał gołębia – niestety, jak powiedział, prawie nic na nim nie było. Po przybyciu do zachodnich stref okupacyjnych początkowo pracował w kamieniołomie. W latach 50. został policjantem i poślubił moją babcię, która zmarła w tym roku. On sam zmarł już w 2014 roku.

Peter rozpoczął karierę jako policjant w Republice Federalnej Niemiec. Zdjęcie pochodzi z lat 50
Foto: Privat

Pomimo wszystkich trudów młodości, mój dziadek był pogodnym człowiekiem z czarnym poczuciem humoru. Kiedyś wyjaśnił nam, dlaczego nie jada pizzy: „Wyobraźcie sobie, że w restauracji jest piekarz w samym małym fartuchu, bez koszuli”, powiedział – po czym udawał, że jest piekarzem, podrzucając wyimaginowane ciasto w powietrze i chwytając się pod pachy, po czym kontynuował wyrabianie ciasta. Do dziś żywo wspominam mojego dziadka z Kraju Sudeckiego. Opisane wydarzenia to przede wszystkim jego relacje. Jego brat Karl później badał historię naszej rodziny. Dzięki niemu wiemy dziś o wiele więcej. To zdumiewające, jak bardzo wszystko się od tamtej pory zmieniło. Niemcy i Czechy zbliżyły się do siebie, a dzięki pomnikom takim jak ten na moście nad Łabą w Uściu, obecnie Ústí nad Labem, niemieckie ofiary są teraz upamiętniane również przez stronę czeską.

Ławice: Niezwykły Festyn behringowski
Poprzedni post

Ławice: Niezwykły Festyn behringowski

18. Śląskie Lato Muzyczne – zaproszenie na koncerty
Następny post

18. Śląskie Lato Muzyczne – zaproszenie na koncerty

Reklama

Schlesien Journal