Miasto o ogromnym znaczeniu dla Śląska

8 lutego 2026 Historia

Zapraszam do Trenczyna!

Nie proponuję All inclusive w Turcji, a wyjazd do miejsca ważnego w historii Śląska. Do Trenczyna. Będzie on europejską stolicą kultury, a zaczyna z przytupem, jak to na Słowacji, już 13 lutego tego roku. Małe miasto przy autostradzie wiodącej na Węgry, gdzieś pośrodku między Krakowem a Wiedniem i Bratysławą. Małe miasto, ale o ogromnym dla Śląska znaczeniu.

Po bitwie pod Legnicą w roku 1241 i śmierci księcia śląskiego Henryka Pobożnego, syna św. Jadwigi z Andechs und Meran, wiele się w Europie wydarzyło. Tatarzy wrócili prawie pod Pekin, spustoszony Śląsk powoli się odbudowywał. Na całym jego obszarze miało pozostać 15 000 mieszkańców, co nawet na warunki średniowieczne było bardzo mało. Śląscy książęta potrzebowali podatków i zdolnych, kreatywnych mieszkańców, dlatego sprowadzali fachowców, rzemieślników i rolników z przeludnionych księstw niemieckich.

Trenczyński zamek  przez wiele wieków stał na straży północno-zachodnich rubieży korony węgierskiej i jednocześnie pilnował jednej z dwóch najważniejszych dróg idących z Węgier na północ, tej biegnącej doliną Wagu do Polski i na Śląsk.
Foto: K. Wysdak

Przynosili oni umiejętności, których Śląsk potrzebował, oraz nowe formy organizowania życia wspólnego, które, wychodząc z Niemiec, organizowały życie poza wsiami i tworzyły sieć mocnych powiązań rodzinnych i organizacyjnych. Mowa o prawie magdeburskim dla miast, które w ten sposób uzyskały też sporo praw dla swoich mieszkańców i były pierwszą próbą demokracji w Europie poza starożytną Grecją. Spisaną, uregulowaną i z instytucją odwoławczą rozstrzygającą spory w Magdeburgu. Pojawiła się też śląska jej forma – prawo średzkie. Dodatkową nowością były cechy, które dbały nie tylko o monopol wykonywania usług i produkcji dóbr bardziej skomplikowanych, ale zabezpieczały również poziom kształcenia w zawodzie i jakość dostarczanych towarów. Taka organizacja producentów dbająca o klientów. Kiedyś.

10 stycznia 1289 roku w Pradze doszło do wydarzenia, które na trwałe zmieniło układ sił na Śląsku.

To wśród ludu, a co tam na górze? Bolesław Krzywousty podzielił ówczesną Polskę między synów, a ci później między swoich. Ustanowił, co prawda, jako seniora księcia krakowskiego, ale jak to w życiu, bracia nie chcieli go słuchać. I mieli synów, którym oddawali po kawałku swego władania. I tak były coraz mniejsze państewka. W pewnym momencie król Czech Wacław II postanowił wykorzystać niestabilną sytuację na ziemiach polskich i w celu jej opanowania pojawił się na czele silnej armii w Polsce i 1 września 1291 roku Wacław II nadał małopolskiej szlachcie przywilej, który miał na celu zachowanie dawnych i racjonalnych praw, zwyczajów oraz wolności. Wacław II gwarantował m.in. wypłacanie pieniędzy rycerzom według starego zwyczaju oraz nienakładanie nowych podatków. Był to pierwszy taki przywilej na taką skalę w kraju i pozwolił na koronowanie Wacława II na króla Polski. Był nim w latach 1300–1305.

Trenczyn (Trenčín) będzie w 2026 roku Europejską Stolicą Kultury.
Foto: K. Wysdak

Wcześniej, 10 stycznia 1289 roku w Pradze doszło do wydarzenia, które na trwałe zmieniło układ sił na Śląsku. Kazimierz II, książę bytomski, jako pierwszy spośród śląskich Piastów złożył hołd lenny Wacławowi II. Ten gest, formalnie feudalny, ale o znacznych konsekwencjach politycznych, otworzył nowy rozdział w relacjach Śląska z Koroną Czeską. Po nim książęta opolski, raciborski i cieszyński również uznali zależność lenną od Pragi. I tak po kolei poszczególne księstwa śląskie przechodziły w ręce króla czeskiego. W roku 1327 większość terenu Śląska, zachowując swoją strukturę i władzę, uznała króla czeskiego jako swego pana. I tak dochodzimy do Trenczyna na Słowacji, wtedy na Górnych Węgrzech, gdzie na zamku króla węgierskiego Karola Roberta wynegocjowany został w roku 1335 układ pomiędzy przedstawicielami króla Polski Kazimierza Wielkiego i królem czeskim Janem Luksemburskim oraz jego synem Karolem, w którym król czeski rezygnuje z tytułu króla Polski, a król Polski rezygnuje ze Śląska, który już de facto był od lat we władaniu czeskim, bo bez wojen to książęta śląscy sami uznali władzę króla Czech nad sobą.

„Nasza praca wciąż polega na rozrachunku z przeszłością”
Poprzedni post

„Nasza praca wciąż polega na rozrachunku z przeszłością”

„Mama, patrz, niemiecki napis!”
Następny post

„Mama, patrz, niemiecki napis!”

Reklama

Schlesien Journal