Mein Senf dazu

16 lipca 2025 Historia

[:pl]

Czy mój Opa zasługuje na pamięć?

Od 11 lipca w gdańskim ratuszu oglądać można wystawę „Nasi chłopcy”, której głównym inicjatorem jest Muzeum Gdańska. Bohaterami wystawy są żołnierze z różnych zakątków Pomorza, wcielonych do niemieckiej armii w czasie II wojny światowej.

Na stronie Muzeum czytamy: ”To pierwsza monograficzna wystawa, która w tak kompleksowy sposób podejmuje temat służby mieszkańców Pomorza Gdańskiego w niemieckiej armii podczas II wojny światowej. (…) Ich losy pokazują, jak odmienne były indywidualne doświadczenia związane ze służbą w niemieckich formacjach wojskowych. Łączy ich jednak wspólna, powojenna rzeczywistość – fakt, że przez dekady pozostawali na marginesie oficjalnej narracji historycznej.”

Foto: Muzeum Gdańska/Facebook

Tytuł wystawy „Nasi chłopcy” w zestawieniu z zdjęciami młodych mężczyzn w mundurach Wehrmachtu natychmiast wywołał ożywienie wśród polityków. Jednak poza spodziewanym w gruncie rzeczy, chóralnym oburzeniem i potępieniem prawicy, która bredzi o „zakłamywaniu historii” głos zabrał również wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który stwierdził, że wystawa „nie służy polskiej polityce pamięci”. „Nasi chłopcy, żołnierze i cywile, Polacy, bronili Ojczyzny przed nazistowskimi Niemcami do ostatniej kropli krwi. To oni są bohaterami i to im należą się miejsca na wystawach”.

Foto: Muzeum Gdańska/Facebook

Pomijając nieznajomość treści wystawy i całkowity brak zrozumienia dla intencji jej inicjatorów, a także – zapewne celowe – ignorowanie przez wicepremiera historycznego kontekstu i związanych z tym zawiłości, pojawia się pytanie, kto zasługuje na wystawę i czemu ma to zależeć wyłącznie od koloru munduru i flagi, pod jaką walczył? Niemieccy Ślązacy walczący w Wehrmachcie zasługują na zapomnienie? Nie można ich nazwać „naszymi chłopcami”? Dla tysięcy śląskich, pomorskich, kaszubskich rodzin to byli właśnie „nasi chłopcy”: synowie, bracia, ojcowie.

Czy fakt, że ktoś zasługuje na wystawę ma zależeć wyłącznie od koloru munduru i flagi, pod jaką walczył? Niemieccy Ślązacy walczący w Wehrmachcie zasługują na zapomnienie? Nie można ich nazwać „naszymi chłopcami”?

Czy mój Opa nie zasługuje na pamięć, bo nie był bohaterskim obrońcą polskiej ojczyzny? Pamięć o tych, którzy nosili inne mundury, jest częścią rodzinnych historii. A te zasługują na swoje miejsce w przestrzeni publicznej.[:de]

Verdient mein Opa Erinnerung?

Seit dem 11. Juli ist im Danziger Rathaus die Ausstellung „Unsere Jungs“ zu sehen, deren Hauptinitiator das Museum von Danzig ist. Protagonisten der Ausstellung sind Soldaten aus verschiedenen Teilen Pommerns, die während des Zweiten Weltkriegs in die deutsche Armee eingezogen wurden.

Auf der Website des Museums heißt es: „Es ist die erste monografische Ausstellung, die das Thema des Dienstes der Einwohner des Danziger Pommerns in der deutschen Armee während des Zweiten Weltkriegs so umfassend behandelt. (…) Ihre Schicksale zeigen, wie unterschiedlich die individuellen Erfahrungen im Zusammenhang mit dem Dienst in deutschen Militäreinheiten waren. Sie verbindet jedoch eine gemeinsame, nachkriegszeitliche Realität – die Tatsache, dass sie über Jahrzehnte am Rande der offiziellen historischen Erzählung standen.“

Foto: Muzeum Gdańska/Facebook

Der Titel der Ausstellung „Unsere Jungs“ in Verbindung mit den Fotos junger Männer in Wehrmachtsuniformen rief sofort rege Diskussionen unter Politikern hervor. Doch neben der erwarteten, im Grunde genommen, choralen Empörung und Verurteilung von Seiten der Rechten, die von einer „Geschichtsfälschung“ spricht, äußerte sich auch Stellvertretender Premierminister Władysław Kosiniak-Kamysz, der erklärte, die Ausstellung „diene nicht der polnischen Erinnerungspolitik“. „Unsere Jungs, Soldaten und Zivilisten, Polen, verteidigten das Vaterland bis zum letzten Tropfen Blut gegen nationalsozialistische Deutsche. Sie sind die Helden, und ihnen gebührt Platz in den Ausstellungen.“

Foto: Muzeum Gdańska/Facebook

Abgesehen von der Unkenntnis des Ausstellungsinhalts und dem völligen Mangel an Verständnis für die Intentionen der Initiatoren, sowie – vermutlich absichtlichem – Ignorieren des historischen Kontextes und der damit verbundenen Komplexität durch den Stellvertretender Premierminister, stellt sich die Frage, wer einen Platz in der Ausstellung verdient und warum das ausschließlich von der Farbe der Uniform und der Flagge abhängen soll, unter der jemand gekämpft hat? Verdienen es deutsche Schlesier, die in der Wehrmacht kämpften, vergessen zu werden? Kann man sie nicht „unsere Jungs“ nennen? Für Tausende schlesische, pommersche und kaschubische Familien waren sie genau das: Söhne, Brüder, Väter – „unsere Jungs“.

Die Erinnerung an diejenigen, die andere Uniformen trugen, ist Teil der Familiengeschichten. Und diese verdienen ihren Platz im öffentlichen Raum.

Verdient mein Opa keine Erinnerung, weil er kein heldenhafter Verteidiger des polnischen Vaterlandes war? Die Erinnerung an diejenigen, die andere Uniformen trugen, ist Teil der Familiengeschichten. Und diese verdienen nun mal ihren Platz im öffentlichen Raum.[:]

Nasz Samorząd: Gmina Bierawa
Poprzedni post

Nasz Samorząd: Gmina Bierawa

Język niemiecki jako język mniejszości w szkołach po nowemu
Następny post

Język niemiecki jako język mniejszości w szkołach po nowemu

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal