Przed cukierniami ustawiają się dziś kolejki – wiadomo: Tłusty Czwartek. Ale najlepsze pączki to oczywiście te domowe, z marmoladą, posypane cukrem pudrem. Może nie są idealnie okrągłe, ale nadrabiają smakiem.
Moja mama robi dziś pączki razem ze swoimi wnukami. Może ktoś też ma ochotę? Przepis nie jest ani skomplikowany, ani czasochłonny. Więc do roboty!

Najlepsze pączki to oczywiście te domowe.
Foto: privat
Do przygotowania tradycyjnych, puszystych pączków potrzebne będą następujące składniki:

Najlepsze pączki to oczywiście te domowe.
Foto: privat
Składniki:
1 kg mąki
10 dkg drożdży
10–15 dkg cukru
około 1/2 l mleka
7 żółtek
1 jajo, sól
5–6 łyżek oliwy lub oleju albo
10 dkg masła
1/3 l wanilii
1 kieliszek spirytusu
sok i skórka z cytryny
1–1 1/2 kg tłuszczu do smażenia
(smalec, ceres, olej rafinowany)
10 dkg cukru pudru do posypania
40 dkg marmolady lub osączonych konfitur
bibuła do osączania
Przygotowanie:
Mąkę przesiać na stolnicę. Tłuszcz do smażenia pączków stopić w rondlu. Deseczki do układania pączków oprószyć mąką. Przesiać cukier puder razem z utłuczoną wanilią. Zarobić rozczyn z roztartych drożdży, 1 łyżki cukru, 20 dkg mąki i mleka. Gęstość rozczynu powinna odpowiadać gęstości dobrej śmietany. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

Najlepsze pączki to oczywiście te domowe.
Foto: privat
Utrzeć jajo i żółtka z cukrem, dodać mąkę, wyrośnięty rozczyn, wanilię, sok z cytryny i otartą skórkę, resztę mleka, szczyptę soli oraz alkohol. Wyrabiać ciasto, aż będzie gładkie, lśniące, zacznie odstawać od ręki i ukażą się na jego powierzchni pęcherzyki powietrza. Wlewać po trochu tłuszcz, jeszcze chwilę wyrabiać. Ciasto powinno być niezbyt gęste. Obracać je z boków miski, wyrównać i zostawić w cieple do wyrośnięcia (10–15 minut). Gdy tylko zacznie rosnąć, ponownie je wyrobić.
Wykonanie:
Nabierać łyżką małe porcje ciasta z miski. Jeśli to możliwe, najlepiej ważyć po 4 dkg – wszystkie pączki będą wtedy równe. Palcami zanurzonymi w stopionym tłuszczu kształtować na dłoni małe krążki, na środek nakładać 1/2 łyżeczki marmolady lub innego nadzienia. Zlepiać dokładnie i formować kule. Zlepione pączki kłaść na oprószoną mąką deseczkę. Przykryć czystą ściereczką (w tym czasie tłuszcz podgrzewać coraz silniej do smażenia). Zanim ostatni pączek zostanie uformowany, pierwsze będą już gotowe do smażenia.

Najlepsze pączki to oczywiście te domowe.
Foto: privat
Sprawdzić, czy tłuszcz jest odpowiednio nagrzany: wrzucić kawałeczek ciasta – gdy szybko wypłynie i zaraz się zrumieni, można smażyć. Wyrośnięte pączki kolejno brać ostrożnie na rękę, pędzelkiem omieść z mąki i kłaść na gorący tłuszcz górną stroną na dół. Pączki powinny swobodnie pływać. Przykryć pokrywą i smażyć. Gdy zrumienią się od dołu, obrócić szpikulcem i dosmażyć bez przykrycia. Usmażone wyjmować na bibułę, starannie osączyć, układać na płaskim, szerokim półmisku jeden obok drugiego i gorące oprószyć cukrem z wanilią (najlepiej przez gęste sitko). Gdy pączki zupełnie ostygną, można układać je jeden na drugim.
Smacznego!
Anna Durecka